Na sygnale

Zamknij

Fabryka psów pod Pabianicami. Kilkadziesiąt zwierząt w tragicznych warunkach

redakcja 11:31, 28.03.2026 Aktualizacja: 12:51, 28.03.2026
Skomentuj Pseudohodowla pod Pabianicami. Kilkadziesiąt psów w tragicznych warunkach foto: Fundacja dla szczeniąt Judyta

Fundacja dla szczeniąt Judyta ujawniła dramatyczne warunki, w jakich przetrzymywano psy w pseudohodowli w gm. Dłutów. Fundacja opisuje sytuację jako jedną z najbardziej wstrząsających, z jakimi miała do czynienia.

Fundacja zajmująca się ochroną zwierząt przeprowadziła interwencję, podczas której zastano kilkadziesiąt psów w skrajnie złym stanie i warunkach budzących poważne zastrzeżenia.

Opóźniona interwencja i pierwsze wątpliwości

Na rozpoczęcie czynności odbioru zwierząt przedstawiciele fundacji musieli czekać ponad godzinę. Jak podkreślają, już to wzbudziło poważne podejrzenia.

– Nie wiemy, co działo się w tym czasie i co próbowano ukryć. Jeśli po tej godzinie przygotowań stan psów był tak zły, to jak wyglądało to wcześniej – relacjonują.

Na miejscu zastano kilkadziesiąt psów pozostawionych bez opieki przez co najmniej 12 godzin. Zwierzęta przebywały w brudzie, w silnym stresie i bez dostępu do podstawowych potrzeb.
Stan psów określono jako fatalny – zarówno fizyczny, jak i psychiczny.

– To zwierzęta, które nie wiedzą, czym jest normalne życie. To efekt hodowli nastawionej wyłącznie na zysk – podaje fundacja.

Toksyczne warunki i dramat w klatkach

Warunki panujące w obiekcie były skrajnie trudne. W pomieszczeniach unosiło się wysokie stężenie amoniaku, które utrudniało oddychanie. Nawet obecni na miejscu lekarze weterynarii i funkcjonariusze musieli regularnie wychodzić na zewnątrz, by zaczerpnąć powietrza. Psy były zamknięte w klatkach, często po kilka w jednej. Jak wskazują interweniujący, zwierzęta żyły wyłącznie po to, by rodzić kolejne szczenięta przeznaczone na sprzedaż.

Kontrowersyjna reakcja właścicielki

Dodatkowe oburzenie wzbudziła postawa właścicielki, która – według relacji fundacji – miała kwestionować, czy warunki rzeczywiście są złe.

– Trudno zrozumieć, jak można patrzeć na te zwierzęta i nie dostrzegać ich cierpienia – komentują wolontariusze.

Sprzedaż szczeniąt w internecie

Z ustaleń fundacji wynika, że psy z tej hodowli były oferowane m.in. w serwisie OLX. Ogłoszenia sugerowały „okazje” i niższe ceny niż w legalnych hodowlach, choć w rzeczywistości kwoty bywały wysokie i nieadekwatne do warunków, w jakich żyły zwierzęta.

Służby na miejscu i decyzja o odbiorze zwierząt

W interwencji uczestniczyli przedstawiciele Inspekcji Weterynaryjnej, policji, urzędu gminy oraz organizacji prozwierzęcych. Fundacja poinformowała, że uzyskała zgodę na odbiór wszystkich psów. Jak podkreślają interweniujący, to dopiero początek działań. Wiele zwierząt wymaga pilnej pomocy weterynaryjnej, diagnostyki i długotrwałej opieki.

 

DIOZ pożegnał psa odebranego z Pabianic

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt (DIOZ) poinformował 6 marca w mediach społecznościowych o śmierci psa zabranego w grudniu interwencyjnie z naszego miasta. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Pabian, bo tak dostał na imię psi senior, według relacji DIOZ, był ofiarą poważnych zaniedbań oraz miał zaawansowane problemy zdrowotne. Zwierzę cierpiało na zwyrodnienia kręgosłupa, które doprowadziły do niedowładu tylnych kończyn. Pies miał wielkiego guza jąder, który jak podał DIOZ, dał przerzuty do innych organów. 

W drugiej połowie lutego Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt informował, że pies pozostaje pod opieką paliatywną z powodu zaawansowanej choroby nowotworowej oraz licznych schorzeń współistniejących, w tym spondylozy. Zwierzę przeszło operację usunięcia rozległego guza, po której pozostawało w stanie znacznego osłabienia i przez dłuższy czas było leżące, z ograniczoną możliwością samodzielnego poruszania się. W dalszych relacjach Pabianka można było zobaczyć poruszającego się na wózku wśród innych psów będących pod opieką Inspektoratu. Miał dostać osobisty wózek rehabilitacyjny, który poprawiłby jego komfort życia i umożliwił większą mobilność oraz częściową pionizację. Niestety...

Redakcja próbowała skontaktować się z DIOZ drogą mailową, zadając pytania dotyczące dalszych działań w sprawie zwierzęcia. Odpowiedzi nie dostaliśmy. 

Czy jest Pan/Pani zadowolona/zadowolony z życia w Pabianicach?Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki

(redakcja)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%