Po raz kolejny padło publicznie pytanie o przyszłość miejskich przedszkoli. Audyt trwa, ale jak przyznaje Waldemar Boryń, planowanie systemu oświaty w Pabianicach przypomina „wróżenie z fusów”.
Podczas posiedzenia jednej z komisji przez sesją Rady Miejskiej radny Marcin Krebs dopytywał o konkretne działania w tej sprawie.
– Dwie sesje temu (…) rozmawialiśmy o analizie potrzeb, że miała być znaleziona firma, która ją przeprowadzi. To miało dotyczyć przedszkoli, czy któreś będziemy zamykać, czy może jednak zostawimy – mówił.
Szczególne wątpliwości dotyczą przedszkola nr 5 - czy ma ono zostać przedszkolem czy budynkiem użyteczności publicznej dla innego celu. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Radny zwrócił też uwagę na wyniki naboru do niektórych placówek.
- Chodzi mi konkretnie o przedszkola nr 3, 5, 8 i 15, z czego wiem, że do piętnastki w naborze było tylko jedno dziecko– podkreślił radny, dodając, że są to placówki wskazywane w przestrzeni publicznej jako potencjalnie zagrożone likwidacją.
Jak poinformował Waldemar Boryń, naczelnik pabianickiego wydziału oświaty, procedura wyboru firmy audytorskiej została zakończona.
– Została wyłoniona firma, która już ma podpisaną umowę i przystępuje do prac. (…) Firma ma dwa miesiące na przygotowanie stosownego dokumentu – wyjaśnił. - Oznacza to, że wyniki analizy powinny być znane w drugiej połowie czerwca.
Naczelnik przedstawił również szczegóły tegorocznego naboru. W większości przedszkoli miejskich liczba oddziałów pozostaje bez zmian, choć w niektórych placówkach nastąpią korekty. W "dwójce" zostają cztery grupy, w "trójce" trzy, w "czwórce" osiem. Zmiana dotyczy przedszkola nr 5 – z trzech oddziałów zostaną dwa.
W "szóstce" bez zmian – cztery grupy, podobnie w "ósemce", gdzie nadal będą dwie. W przedszkolu nr 11 sytuacja nie jest jeszcze ostateczna, ze względu na nieznaną liczbę dzieci z orzeczeniami, ale prawdopodobnie będzie siedem grup, tak jak dotychczas. W "piętnastce" zostaną trzy grupy, natomiast W "szesnastce" będzie siedem, czyli o jedną mniej.
- Bilans będzie minus trzy grupy najprawdopodobniej w stosunku do obecnego roku szkolnego – zaznaczył naczelnik. - Miejsc rezerwowych mamy około trzydziestu w całym mieście, z czego około dwudziestu pięciu jest zlokalizowanych w dwóch przedszkolach – numer 8 oraz 15.
I właśnie tu pojawia się problem, który – jak przyznał Waldemar Boryń, powraca co roku.
– Kolejny raz z rzędu tak naprawdę nie wiemy, kto mieszka w naszym mieście. (…) Z danych meldunkowych wynika coś innego niż z rzeczywistego naboru. Każdy rok szkolny jest "wróżeniem z fusów", bo my naprawdę nie wiemy, kogo mamy w mieście – mówił wprost.
Ostateczne decyzje dotyczące przyszłości przedszkoli mają zapaść po zakończeniu audytu. Na razie – jak wynika z dyskusji – miasto funkcjonuje w warunkach dużej niepewności demograficznej, co utrudnia długofalowe planowanie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz