W nocy z 16 na 17 lutego pojawiła się tam locha z dwójką młodych. Zwierzęta podchodziły pod garaże i drzwi posesji. Mieszkańcy alarmują, że sytuacja staje się coraz bardziej niebezpieczna i apelują o konkretne działania służb.
Działo się to około północy, na ul. Sybiraków, na wysokości posesji przy ul. Rzgowskiej 33. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez prywatną kamerę monitoringu jednego z mieszkańców.

– To nie było gdzieś na obrzeżach czy w zaroślach. Locha z małymi podchodziła praktycznie pod same drzwi i garaże. Wracając w nocy do domu, można stanąć z nimi twarzą w twarz – relacjonuje mieszkaniec tamtejszych okolic.
Temat opisywaliśmy już wielokrotnie. Trwający "odłów" dzików nie przynosi zbytnio rezultatów. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Mieszkańcy coraz bardziej boją się o swoje bezpieczeństwo.
Szczególne obawy budzi obecność lochy z młodymi, która w sytuacji zagrożenia może zachować się agresywnie i stanowić realne niebezpieczeństwo dla osób znajdujących się w pobliżu.
Mieszkaniec poinformował o sytuacji Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego.
– Usłyszałem, że mam dzwonić na Policję albo Straż Miejską, jeśli dziki pojawią się ponownie. Tylko czy służby zdążą dojechać, kiedy ktoś wieczorem podjedzie pod swój garaż i natknie się na lochę z młodymi? – pyta.
Mieszkaniec, który przesłał do redakcji informację, apeluje o pilne ostrzeżenie okolicznych rodzin oraz o podjęcie konkretnych działań zapobiegawczych, zanim dojdzie do niebezpiecznego zdarzenia.
0 3
pocieba Fliza i małej Milenki źeby dzika pogonić hihihi
1 6
To mają zostać odstrzelone? W Sopocie dziki chodzą po mieście pojawiają się blisko spacerniaków i nie dochodzi do pogryzień. Może wystarczy narobić hałasu żeby je odstraszyć?
0 0
🤣🤣🤣👎
0 0
Urząd Miasta stosuje jak widać strategię "strusia", czyli głowa w piasek (obecnie - w śnieg 🙄), a przecież można spytać specjalistów/leśników czy myśliwych, jak się dzików pozbyć bez strzelania w mieście, tylko poza miastem. A przy okazji trochę mięska dla pabianickiego schroniska dla psów i kotów też by się przydało 🙂👍 Przecież te dziki nie "rozpływają się" w powietrzu, tylko gdzieś za dnia śpią i wchodząc do miasta zostawiają swoje ślady, więc można dociec skąd przychodzą.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz