Włókniarz Pabianice – Polonia Gorzędów 4:0 (2:0). Pewna wygrana i spora zaliczka przed rewanżem.
W środowy wieczór podopieczni Przemysława Nowaka i Grzegorza Gorącego rozegrali pierwszy półfinałowy mecz barażowy o awans do IV Ligi. Ich rywalem była Polonia Gorzędów, drużyna, która w grupie II klasy okręgowej do samego końca walczyła o udział w barażach, zatem można było spodziewać się wyrównanego spotkania. Kibice tłumnie zgromadzeni na trybunach przy „Grota”-Roweckiego mieli okazję obejrzeć wysokie zwycięstwo Włókniarza, które daje niemal pewny awans do finału baraży.
Spotkanie lepiej zaczęli przyjezdni. Już w 5. minucie w polu karnym Pabianiczan ładną interwencją w obronie popisał się Rafał Kujawski, który zablokował podanie z prawej strony boiska. Sędzia podyktował rzut rożny, jednak piłka wyszła za linię końcową. Dwie minuty później Polonia przeprowadziła ładną akcję, po której w sytuacji sam na sam z Michałem Marciniakiem znalazł się napastnik gości. Górą w tym starciu okazał się golkiper gospodarzy.
W 8. minucie „zieloni” stworzyli sobie pierwszą groźną sytuację pod bramką rywali. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Bartosza Bujalskiego piłkę głową uderzał Jan Peda. Piłka jednak przeszła minimalnie nad poprzeczką.
W 16. minucie spotkania przy linii faulowany był Krystian Malec, sędzia podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Bujalski i wrzucił piłkę w pole karne. Piłkę strzałem głową do bramki próbował umieścić Przemysław Kita, jednak bramkarz rywali był na posterunku.
Wynik spotkania w 18. minucie meczu otworzył Bartosz Jarych. Obrońca Włókniarza zdecydował się na uderzenie z około 25. metra i po mocnym strzale przy słupku umieścił futbolówkę w bramce zespołu z Gorzędowa. 1:0 dla Włókniarza.
W 32. minucie Polonia wykonywała rzut wolny przy linii bocznej boiska. Zawodnik gości zdecydował się na bezpośrednie uderzenie, jednak w ostatniej chwili piłkę na rzut rożny w efektowny sposób sparował Marciniak.
Trzy minuty później w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości stanął Mikołaj Stawicki, jednak bramkarz odbił piłkę. Kiedy wydawało się, że jest już po akcji, piłkę przejął ponownie Stawicki, zagrał do Pedy, który minął bramkarza i wystawił piłkę do pustej bramki Ołehowi Korobce, a ten umieścił ją w bramce. 2:0 dla Włókniarza.
W 40. minucie spotkania po brutalnym faulu na Kicie kapitan drużyny z Gorzędowa obejrzał czerwoną kartkę.
Do przerwy włókniarze prowadzili 2:0.
W 52. minucie po prostopadłym podaniu Damiana Tomaszewskiego w pole karne na strzał z pierwszej piłki zdecydował się Peda, jednak bramkarz Polonii był na posterunku. Peda kolejną okazję na bramkę miał w 67. minucie, kiedy po wrzutce Kity z prawej strony boiska nie trafił czysto w piłkę mając przed sobą tylko bramkarza przyjezdnych.
Trzy minuty później Peda przeprowadził ładną, indywidualną akcję, po której został sfaulowany w polu karnym. Arbiter wskazał na jedenasty metr.
Do piłki podszedł Bujalski, który pewnym, mocnym strzałem podwyższył wynik spotkania na 3:0.
Rezultat meczu w 88. minucie ustalił Kita, który po prostopadłym podaniu znalazł się sam na sam z golkiperem i strzałem po ziemi zdobył czwartą bramkę w tym meczu.
W dwumeczu półfinału baraży o IV ligę Włókniarz prowadzi 4:0. Rewanż w niedzielę o 17:00 w Gorzędowie.
Włókniarz: Marciniak – Korobka (88. Oberle), Bocian, Kujawski, Jarych (50. Czerwiński) – Bujalski (78. Becht), Stawicki (78. Przyk), Tomaszewski (85. Kaczorowski) – Malec (85. Szafoni), Peda (80. Wójcik), Kita.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz