Ruszają kolejne inwestycje w infrastrukturę pieszo-rowerową, które, jak to często bywa, dzielą mieszkańców. Jedni widzą w nich krok w stronę nowoczesnego, przyjaznego miasta, inni obawiają się utraty terenów zielonych i niepotrzebnej ingerencji w przyrodę.
Droga pieszo-rowerowa nazwana „Na skraju lasu" ma połączyć ul. Smugową z ul. Rydzyńską. To ponad 1,5-kilometrowy odcinek biegnący wzdłuż terenów leśnych. Po zakończeniu inwestycji trasa ma stać się wygodnym i bezpiecznym ciągiem dla pieszych oraz rowerzystów.
Zwolennicy projektu podkreślają jego praktyczny wymiar.
- Po opadach trudno przejść tamtędy „suchą stopą”, a jazda rowerem oznacza slalom między dziurami i nierównościami - narzekają.
Z drugiej strony rośnie niepokój związany z wycinką drzew.
Te znajdujące się w pasie drogowym, zostały zinwentaryzowane na etapie projektowym. Nie oznacza to, że wszystkie zaznaczone drzewa zostaną wycięte.
Mieszkańcy obawiają się, że realizacja inwestycji doprowadzi do utraty naturalnego charakteru tego miejsca, które dotąd pełniło funkcję spokojnej, półdzikiej przestrzeni.

Pytają też o zasadność inwestycji. Ich zdaniem w mieście nadal są ulice wymagające pilnych remontów, a nowe ścieżki nie powinny być priorytetem.

Władze miasta argumentują, że rozwój infrastruktury pieszo-rowerowej jest elementem długofalowej strategii i odpowiada na realne potrzeby mieszkańców.
Wiceprezydent Dawid Zakrzewski informuje, ze w związku z realizacją inwestycji w sąsiedztwie terenów leśnych wykonawca przeprowadził inwentaryzację drzew znajdujących się bezpośrednio w pasie drogowym.
- Pojawiające się na pniach oznaczenia służą wyłącznie celom ewidencyjnym i nie są tożsame z decyzją o wycince -zapewnia wiceprezydent. - Obecnie trwa etap projektowania-precyzyjne określenie liczby i stanu drzew pozwoli nam wypracować taki przebieg ciągu pieszo- rowerowego, który będzie optymalny technicznie, a jednocześnie pozwoli w maksymalnym stopniu zachować istniejący drzewostan.
O planowanych inwestycjach pisaliśmy TUTAJ.
0 1
Dalszy ciąg działalności miłośnika cyklistów w UM kosztem równie licznych (jak nie liczniejszych kierowców samochodów) 🙁
0 0
Jest wiele miejsc na terenie miasta które mogłoby się załapać w zamian. To jednak tereny „zielone” i fajnie jakby takimi pozostały - bez ingerencji człowieka.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz