Prezes Pabianickiego Centrum Medycznego zapowiedział podczas środowej Komisji Spraw Społecznych zamknięcie oddziału neonatologicznego z patologią noworodków oraz poradni neonatologicznej. Powstanie oddział ginekologiczno-onkologiczny z centrum histeroskopii, nastawiony na zabiegi planowe w trybie tzw. chirurgii jednego dnia.
– To nie jest likwidacja opieki. Konsolidujemy ją w bezpiecznym modelu z punktu widzenia organizacyjnego i jakościowego – podkreślił prezes Witold Olszewski.
Co z opieką nad ciężarnymi?
Do 1 lipca pacjentki będą rodzić w dotychczasowym oddziale ginekologiczno-położniczym. Po tym terminie porody będą przyjmowane tylko w wyjątkowych przypadkach.
– Do 1 lipca każda pacjentka, która zgłosi się planowo, będzie mogła u nas urodzić – zapewnił prezes
Mimo zamknięcia porodówki może zdarzyć się sytuacja nagła, w której kobieta w trakcie porodu trafi do naszego szpitala. Jak zapewniono, rodząca nie zostanie bez pomocy i wbrew krążącym obawom, nie będzie rodziła na SOR. Zostanie niezwłocznie skonsultowana przez ginekologa z oddziału znajdującego się na pierwszym piętrze, który podejmie decyzję, czy poród może odbyć się na miejscu, czy pacjentka powinna zostać przetransportowana do szpitala o wyższym poziomie referencyjności.
- Będzie tam przywieziona naszym transportem, który posiadamy, oraz ewentualnie transportem zewnętrznym, na który też mamy umowy podpisane – wyjaśnił prezes.
Takie "przekazania", jak podkreślono, zdarzają się już dziś w przypadku powikłań. Pacjentki kierowane są m.in. do ośrodków o wyższym stopniu referencyjności, na przykład do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.
– Kobiety, które po 1 lipca znajdą się w sytuacji nagłej i będą musiały urodzić w naszym szpitalu, będą rodziły w godnych i bezpiecznych warunkach – zapewnił Witold Olszewski.
Podkreślił również, że pacjentki w ciąży do 20. tygodnia będą mogły być leczone w szpitalu bez przeszkód, a po tym etapie opiekę powinny przejmować placówki o wyższym poziomie referencyjności.
Nowy oddział i centrum histeroskopii
Po 1 lipca 2026 roku na pierwszym piętrze powstanie oddział ginekologii onkologicznej. Jak wyjaśnił prezes PCM, kierunek ten jest podyktowany rozwojem ginekologii oraz analizą realnych potrzeb. Decyzja została poprzedzona wielokrotnymi rozmowami z ordynatorem, dr. Dariuszem Owczarkiem, który specjalizuje się tej dziedzinie.
Centrum histeroskopii będzie zajmować się drobnymi zabiegami ginekologicznymi i diagnostyką, m.in. usuwaniem polipów, mięśniaków, zrostów czy przegrody macicy.
Ma powstać nowa sala zabiegowa do histeroskopii. Placówka ma już nowoczesny sprzęt, zakupiony w ostatnim czasie, który zapewnia bardzo dobre warunki pracy lekarzom. Koszt adaptacji pomieszczenia pod taką salę szacowany jest na około 50–60 tysięcy złotych.
Powody zmian: spadająca liczba porodów i
Jak argumentowano, zmiany są podyktowane m.in. pogłębiającym się, stałym spadkiem liczby urodzeń. W 2017 roku wskaźnik urodzeń wynosił 10,5 promila, a w 2024 roku już 6,7 promila, co oznacza spadek o ponad 36 procent.
– Przy malejącej liczbie porodów coraz trudniej utrzymać wysokie kompetencje w nagłych, rzadkich przypadkach oraz pełne zabezpieczenie medyczne. Jeżeli porodów jest mało, doświadczenie zespołu jest siłą rzeczy mniejsze niż w ośrodkach, gdzie tych porodów jest więcej – tłumaczył prezes Olszewski.
Oddział ginekologiczno - położniczy generuje ogromne straty, gdyż związane z porodem wyceny procedur NFZ są nieadekwatne do rzeczywistych kosztów. Przekształcenie ma – według zarządu – ustabilizować sytuację finansową szpitala i jednocześnie podnieść jakość udzielanych świadczeń.
O trudnej sytuacji finansowej szpitala pisaliśmy TUTAJ.
Likwidacja oddziału neonatologicznego i porodówki związana jest również z brakiem odpowiedniej infrastruktury bloku porodowego.
– Nie będziemy go remontować, ponieważ nie mamy na to środków – dodał prezes.
Decyzja sanepidu z 2016 roku nakłada na szpital obowiązek dostosowania bloku porodowego do obowiązujących wymogów. Koszt takiej modernizacji to około 10 milionów złotych..
Porozumienia z innymi szpitalami
Prowadzone są rozmowy w sprawie porozumienia z Instytutem Centrum Zdrowia Matki Polki, który miałby przejąć opiekę nad ciężarnymi pacjentkami. Podobne deklaracje złożyły także inne łódzkie placówki o tym samym stopniu zabezpieczenia – Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi oraz Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. M. Pirogowa w Łodzi. Jak zapewniał prezes, każda z tych jednostek jest gotowa przyjmować pacjentki z Pabianic.
1 2
Porodówka w Matce Polce lub CKD blisko i świetna opieka dla rodzących a u nas różnie bywało więc nie ma szkody.
Ten szpital i tak można ograniczyć do kilku oddziałów a resztę cięższych przypadków odsyłają do Łodzi.
0 0
Jeszcze lepsza opieka jest w Warszawie, czemu więc nie tam?
1 0
Tak to pod "wodzą" Rudego wracamy do średniowiecza. Ta decyzja zapewne ma charakter prokreacyjny, bo "wódz" bardzo się (POdobno) martwi o dzietność w Polsce 😡👎
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz