Zamknij

Oni wymyślili zapach

archiwum Życia Pabianic 12:58, 06.02.2026 Aktualizacja: 10:32, 08.02.2026
Skomentuj Oni wymyślili zapach

Jest ich siedmioro. Przez trzy miesiące łamali głowy, jak zrobić pachnącą pościel. Dziś po Pamoteksie roznosi się woń bzu. Tak pachnie bawełna z najnowszej kolekcji wiosna-lato. Jest to sukces na skalę światową. Do tej pory nikt nie wymyślił takiej pościeli – pisało w 1999 roku Życie Pabianic.

 

- Wszyscy mówili, że pościel kupiona w sklepie pachnie podle – wspomina Jacek Ulman, kierownik marketingu, w Zakładach Przemysłu Bawełnianego Pamotex. - Rzeczywiście, tkanina wyjeżdżająca z wykańczalni ma octowo-kwaśny zapaszek. Ktoś rzucił uwagę, że mogłaby pachnieć.

Najpierw dział marketingu przeprowadził sondę wśród znajomych i klientów. Wszyscy odpowiedzieli zgodnie, że to świetny pomysł. Największym problemem był sam zapach. Nikt nie wiedział, skąd go wziąć.

- Kilka dni szukałam producentów zapachów, których można używać do tkanin – wyjawia Barbara Ściążko. Dopiero po piętnastym telefonie trafiłam na firmę, która robi takie rzeczy.

Pamotex nie chciał perfumować bawełny byle czym. Szukał zapachu ekologicznego i bezpiecznego dla skóry. Ten, którym polewają pościelówkę, ma międzynarodowe certyfikaty bezpieczeństwa. Nie zaszkodzi dzieciom i alergikom.

W połowie grudnia rozpoczęło się wielkie wąchanie. Pracownicy kilku działów wybierali między zapachami: cytrynowym, morskim, leśnym, owocowym, lawendowy i bzu. Wygrał ten ostatni.

- Większość naszej najnowszej kolekcji zdobią kwiaty- mówi Małgorzata Pietraszek, plastyk.- Do nich świetnie pasuje zapach świeżego bzu.

Oprócz bawełny w słoneczniki, tulipany, irysy, gerbery, bławatki i drobne łąkowe kwiatuszki pachnieć będzie pościel zdobiona znakami zodiaku, figurami szachów, delfinami, papugami i gąskami.

- Mieliśmy trudny wybór – przyznaje Anna Lis. - Do nowej , pachnącej kolekcji mogliśmy wybrać tylko 36 tkanin.

Tak skrupulatnie wybrane tkaniny nadawały się do perfumowania.

- Nakładanie zapachu jest tajemnicą firmy – stwierdza Ryszard Orłowski z wykończalni. - Najpierw musimy wyprać bawełnę z tego octowego zapachu. Dopiero tak przygotowaną nawilżamy zapachem bzu. Więcej powiedzieć nie mogę, bo będę zdrajcą.

Pachnące belki tkaniny jadą do magazynu, gdzie pościel „leżakuje” tydzień. W ten sposób utrwala się zapach. Później szwaczki szyją powłoczki n poduszki i kołdry.

- Teraz w szwalni pachnie bzem jak maju – żartuje Radosław Marynowski z działu konfekcjonowania. - Pościel pakujemy w folię, która nie pozwala na szybkie ulotnienie się zapachu.

Za kilka dni pachnąca pościel z Pamotexu znajdzie się w sklepach w całej Polsce. W marcu nowość z Pabianic będzie pokazywana na Poznańskich Targach Mody.

- To jest hit na skalę światową – zapewnia Jacek Ulman. - Nie ukrywam, że pachnącą bawełną z Pabianic chcemy zaścielić łóżka Francuzkom, Włoszkom, Szwedkom, Austriaczkom i Niemkom.

ONI WYMYŚLILI ZAPACH: (siedzą od lewej) BARBARA ŚCIĄŻKO – dział zapewnienia jakości, ANNA LIS – dział sprzedaży, ANNA WDOWIAK– marketing. (Stoją od lewej) RYSZARD ORŁOWSKI – wydział wykończalni, JACEK ULMAN – marketing, MAŁGORZATA PIETRASZEK – plastyk, RADOSŁAW MARYNOWSKI – dział konfekcji.

Renata Kamińska

(archiwum Życia Pabianic)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%