Zamknij

W stajniach pabianickich fabrykantów

rk 13:13, 17.03.2026 Aktualizacja: 13:13, 17.03.2026
Skomentuj W stajniach pabianickich fabrykantów z albumu firmy Krusche i Ender

12 wozów, każdy zaprzężony w dwa konie, 2 eleganckie powozy i 2 dorożki – to tabor transportowy firmy Krusche i Ender w 1926 roku.

Oprócz tego fabryka zatrudniała od 180 do 250 wozaków najemnych, którzy sami karmili i oporządzali swe konie. Roboty (nawet po 16 godzin dziennie) wystarczyło dla wszystkich, bo codziennie trzeba było wozić bawełnę, węgiel i drewno z kolejowej bocznicy, farby do tkanin, smary i części zamienne do maszyn oraz gotowe wyroby włókiennicze. Te ostatnie do składów w Łodzi albo na kolei. Zdrożone konie przed nocą prowadzono do murowanej stajni zbudowanej między ulicami Bagatela i Żeromskiego. Była tam także duża wozownia.

W stajni dla prawie 40 koni uwijało się 4 dorosłych pracowników i 3 chłopców do pomocy. Dorośli stajenni zarabiali po 60-80 zł miesięcznie, nieletni – trzecią część tego. Według zakładowych ksiąg rachunkowych, utrzymanie jednego konie kosztowało fabrykę 53 złote miesięcznie.

(rk)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%