Mandat w wysokości 2500 złotych, 15 punktów karnych i przymusowa przesiadka na fotel pasażera – to bilans popołudniowej przejażdżki 52-latka z Konstantynowa Łódzkiego. Jak się okazało, lista jego przewinień była znacznie dłuższa.
Do zdarzenia doszło w minioną środę, 14 kwietnia, tuż po godzinie 17:00. Patrol drogówki z Pabianic, monitorujący bezpieczeństwo na lokalnych trasach, namierzył srebrne audi, którego kierowca wyraźnie pomylił drogę publiczną z torem wyścigowym. Policyjny miernik prędkości wskazał jednoznacznie: 122 km/h w miejscu, gdzie przepisy pozwalają na jazdę z prędkością o 72 km/h mniejszą.
Funkcjonariusze przerwali tę niebezpieczną jazdę. Za kierownicą siedział 52-letni mieszkaniec Konstantynowa Łódzkiego. Mundurowi nie mieli taryfy ulgowej. Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem, mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2.500 złotych, a do jego konta w bazie CEPiK dopisano 15 punktów karnych. Standardowa kontrola drogowa szybko obnażyła kolejne zaniedbanie kierowcy. Okazało się, że stan techniczny audi to wielka niewiadoma, ponieważ samochód nie posiadał aktualnych badań technicznych.
Dotkliwą karą dla 52-latka jest też utrata prawa jazdy. Przez najbliższe trzy miesiące mężczyzna będzie miał czas na przemyślenie swojej drogowej strategii... z perspektywy pieszego lub pasażera komunikacji miejskiej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz