Interwencja na Starym Rynku zakończyła się poważniejszymi ustaleniami, niż początkowo przypuszczano. Nastolatek, który łamał przepisy na oczach strażników, poruszał się skuterem skradzionym dwa lata temu w Łodzi.
Do zatrzymania doszło 24 lutego w rejonie ulicy Sobieskiego. Uwagę strażników miejskich zwróciło dwóch młodych mężczyzn jadących skuterem marki Kymco. Kierujący w pewnym momencie wjechał pod prąd, ignorując znak zakazu wjazdu. Obaj jechali bez kasków. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Wezwany na miejsce patrol sprawdził dane kierującego i pojazdu. Okazało się, że niespełna 18-latek nie ma uprawnień do kierowania, a skuter figuruje jako kradziony. Do kradzieży doszło na terenie Łodzi w 2024 roku. Jego właściciel wycenił stratę na 4 tys. zł.
Nastolatek tłumaczył, że kupił jednoślad bez dokumentów. Pojazd nie miał również obowiązkowego ubezpieczenia. Skuter został zabezpieczony, a sprawa znajdzie finał w sądzie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz