Dwóch młodych mężczyzn urządziło sobie poranną przejażdżkę po Pabianicach. Jazda chodnikiem, wjazd pod prąd w ul. Sobieskiego to był dopiero początek problemów. Natknęli się na strażników.
Do zatrzymania "podróżników" doszło 24 lutego około godziny 8:55. Obaj jechali bez kasku.
Kierujący wjechał pod prąd w ulicę Sobieskiego, stwarzając realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Na widok patrolu Straży Miejskiej, zatrzymał się na parkingu przy placu. Tam rozpoczęła się kontrola.
Szybko okazało się, że kierujący skuterem nie posiada wymaganych uprawnień do prowadzenia pojazdu. Na miejsce wezwano patrol policji, który przejął dalsze czynności
.Podczas kontroli funkcjonariusze z „drogówki” sprawdzili nastolatków i pojazd w policyjnych systemach. Kierujący nie posiadał stosownych uprawnień i jechał na… kradzionym sprzęcie. W toku prowadzonych czynności okazało się, że skuter został utracony na terenie Łodzi w 2024 roku. Właściciel wycenił wówczas jego wartość na kwotę 4000 złotych. W związku z powyższym policjanci zabezpieczyli pojazd. Z relacji młodego mężczyzny wynikało, że zakupił go pomimo braku jego dokumentów. Jednoślad nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia. Kierujący odpowie przed sądem za popełnione wykroczenia.
Sprawa ma charakter rozwojowy.
3 9
Chłopaki dobrze się bawili nie rozumiem zatrzymania przez straż miejską sam też tak jeżdżę i cilll
2 0
chłopaki maja jedno życie więc nie widze potrzeby zatrzymywania dobrych chłopaków z pod trzepaka oni maja cilll
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz