Zamknij

Tragedia na dworcu PKP. Kobieta leżała przy torach kilka godzin. Co ustaliła prokuratura?

G 12:14, 12.02.2026 Aktualizacja: 14:35, 12.02.2026
Skomentuj Leżała przy torach kilka godzin. Co ustaliła prokuratura? redakcja

Trwa prokuratorskie śledztwo w sprawie śmierci 70-letniej Pabianiczanki. Kobietę w sobotę o 8.00 rano znaleziono przy torach na dworcu PKP. Miała odjechać w nocy o 2.16

- Prowadzone jest postępowanie w sprawie, w związku z artykułu 155 KK, tj. nieumyślnego spowodowania śmierci – informuje prokurator Monika Piłat, szefowa Prokuratury Rejonowej w Pabianicach.

Pabianiczanie są wstrząśnięci tą tragedią, zwłaszcza, że na jaw wychodzą nowe szokujące okoliczności. Policja wciąż poszukuje świadków zdarzenia. Już przesłuchano kilkadziesiąt osób.

— Prosimy o pilny kontakt osoby, które były świadkami zdarzenia lub posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w wyjaśnieniu jego okoliczności — mówi podkomisarz Agnieszka Jachimek, oficer prasowy pabianickiej komendy.

- Poszukiwana jest osoba, która pierwsza zgłosiła zawiadowcy stacji informację o tym, że kobieta upadła na tory – mówi prokurator Monika Piłat.

W sobotę rano w Pabianicach była gęsta mgła i kiepska widoczność. O godz. 8.00 na peron dworca przy ul. Łaskiej wjechał pociąg Intercity z Wrocławia do Białegostoku i dalej nie pojechał. Kierujący składem maszynista zauważył ciało leżące między ścianą peronu, a torami. To on zawiadomił służby.
Chwilę potem na miejsce przyjechali ratownicy medyczni, strażacy SOK i policja.

- Lekarz pogotowia stwierdził zgon. Kobieta miała poważne obrażenia ciała, ale biegły sądowy lekarz nie mógł określić jednoznacznie przyczynę śmierci – mówi prokurator. - W piątek 13 lutego zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.

Przy kobiecie znaleziono bilet na pociąg, który o godz. 2.16 jechał z Pabianic do Koszalina. Ustalono, że seniorka wybierała się do sanatorium. Ktoś ją odprowadził na pociąg, ale że ten miał duże opóźnienie, kobieta stwierdziła, że dalej da sobie radę sama. Na peronie było sporo osób.

- Pociąg odjechał, a na peronie został jej bagaż - podręczna torba – mówi prokurator.

Policja wyjaśnia, jak doszło do tego, że kobieta znalazła się na torowisku. Wysiadła z pociągu, by zabrać zapomniany bagaż i nie zdążyła wsiąść ? Zasłabła, poślizgnęła się ?

- Będziemy starać się to wyjaśnić – zapewnia prokurator Piłat. - Zanim ją znaleziono przez dworzec w Pabianicach przejechało kilka pociągów. Nikt nie zauważył leżącej przy torach kobiety. W tym miejscu jest ciemno i nie ma monitoringu.

Policja zwraca się z prośbą do osób, które były świadkami zdarzenia lub posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w wyjaśnieniu jego okoliczności, o pilny kontakt z Komendą Powiatową Policji w Pabianicach pod nr. tel. 47 84 24 300 lub 301.

(G)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%