W Święta Wielkanocne od 118 lat przy grobie pańskim w kościele św. Wojciecha w Dobroniu straż pełnią członkowie Stowarzyszenia Rzymskiej Straży Grobu Pańskiego.
Tylko dwa razy „Rzymian” z Dobronia na przełomie 117 lat nie było przy grobie. Pierwszy raz, gdy wybuchła II wojna światowa i nastała niemiecka okupacja. Drugi raz to czasy znacznie nam bliższe, bo w roku 2020 wirus, gdy rozprzestrzenił się Covid–19. Wprowadzone obostrzenia sanitarne i limity wiernych w świątyni uniemożliwiły uczestnictwo legionistów w uroczystościach kościelnych.
Po raz pierwszy straż rzymska wystąpiła w Wielkanoc 1909 roku w składzie: Andrzej Pycio (komendant), Ignacy Sysio, Paweł Adamski, Tomasz Rynkiewicz, Walenty Kopias, Jan Brożek, Stefan Minias, Szymon Sujecki, Mikołaj Prusisz, Ludwik Królik, Wojciech Partyka, Antoni Łukasik.
Adoracja trwała wtedy bez przerwy od wystawienia Najświętszego Sakramentu w Grobie Pańskim w Wielki Piątek, aż do mszy rezurekcyjnej. Warty były zaciągane co godzinę. Teraz strażnicy stosują się do decyzji proboszcza. To on wyznacza godziny, w których kościół jest dostępny dla wiernych.
Straż w pełnym składzie to 12 członków i komendant. Na ich strój składa się pancerz zrobiony z metalowych łusek, hełm, miecz i pika. Waży ponad 10 kilogramów, więc legioniści z Dobronia muszą mieć krzepę, bo w pełnym umundurowaniu trzymają straż przy Grobie Pańskim przez kilkanaście godzin.
Ludzie nazywali ich Turkami, ale oni nie lubią tej nazwy. Skąd się wzięła? Swoje początki miało ono w czasach odsieczy wiedeńskiej. Polskie wojska wracały wtedy spod Wiednia, a że była Wielkanoc, zaciągali warty przy Grobie Pańskim w zdobycznych tureckich strojach. W Dobroniu zawsze mieli stroje stylizowane na rzymskie.
Nikt już w Dobroniu nie pamięta czasów i świąt bez straży rzymskiej. To lokalna tradycja trwająca od pokoleń. Obecni rzymianie” mają nadzieję , że będzie trwała nadal. Połączyła ich tradycja i więzi. To znajomi, sąsiedzi, przyjaciele. Zżyli się ze sobą i jako Stowarzyszenie tak mocno wrośli w lokalną tradycję, że mieszkańcy nie wyobrażają sobie Świąt Wielkanocnych bez nich. W okresie 117 lat w parafii zmieniło się kilkunastu , a straż zawsze była.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz