Piłkarki PTC Pabianice przegrały w Ostrowie Wielkopolskim z Ostrovią 1:2. Foto: Grzegorz Ziarkowski
Ostrovia – PTC (kobiety) 2:1 (1:0). Czy komuś zależy na ratowaniu drugiej ligi piłkarek w PTC?
Na jeden z najważniejszych, jeśli nie najważniejszy, mecz w sezonie „Perełki” pojechały bez oficjalnego pierwszego trenera, Michała Buchowicza, kierownika zespołu, nie było też nikogo z klubowych działaczy, choć Pabianice od Ostrowa Wielkopolskiego dzieli jedynie 130 kilometrów i to jeden z najkrótszych wyjazdów zespołu w tym sezonie.
Odpowiedzialność za zespół w tym dniu spoczywała na barkach Olgi Zubczyk, która pełniła funkcję trenerki, kierowniczki, a w końcówce także zawodniczki. Doświadczenie byłej reprezentantki Polski byłoby bardziej przydatne na murawie, ale najwyraźniej ktoś doszedł do wniosku, że rola człowieka-orkiestry jest dla pani Olgi bardziej odpowiednia…
Najważniejsza absencja w zespole PTC to brak Natalii Rohn, napastniczki, która strzeliła trzy bramki w trzech pierwszych meczach „Perełek”. I to jej brakowało bardziej, niż kierownika czy prezesa. Silna zawodniczka, obdarzona snajperskim instynktem, potrafiąca przepchnąć się w polu karnym, wypracować sobie sytuację i ją wykorzystać, zrobiłaby w tym meczu różnicę na korzyść PTC. Ale jej nie było…
„Perełki” rozpoczęły ze sporym animuszem – po akcji Dagmary Suskiewicz niecelnie strzelała Julita Wietrzykowska, w 4. minucie Klaudia Rosiak z pola karnego kopnęła Panu Bogu w okno.
W 5. minucie Ostrovia przeprowadziła pierwszą akcję i objęła prowadzenie. Nikt nie zdążył z asekuracją Eweliny Kociołek, która ruszyła do przodu i po akcji lewą stroną zawodniczka gospodyń oddała strzał. Piłkę na prawo zbiła Anita Snopczyńska, lecz tam dopadła do niej skrzydłowa Ostrovii i skierowała do siatki. Pierwszy strzał gospodyń przyniósł im gola.
Stracona bramka wyraźnie wyhamowała „Perełki”. Ostrovia drugi strzał oddała w 14. minucie i po nim piłka zatrzymała się na spojeniu słupka z poprzeczką. PTC rozkręcało się powoli – pod bramką wyraźnie brakowało Rohn, która z pewnością doszłaby do którejś z piłek centrowanych przez Suskiewicz i Vanessę Osińską. A tak, futbolówka bez celu fruwała sobie nad polem bramkowym rywalek.
Suskiewicz w końcu oddała „centrostrzał” z prawej strony, który w niewielkiej odległości minął dalszy słupek. Po półgodzinie gry trzeci strzał Ostrovii poszybował tuż nad naszą poprzeczką. W 34. minucie zdenerwowała się Julia Szymczak. Stoperka PTC ruszyła do przodu i po wymianie piłki z Marią Stecką uruchomiła na lewej stronie Wietrzykowską, która wpadła w pole karne. Niestety, strzał z ostrego kąta bramkarka miejscowych wybiła na róg. Pięć minut później bardzo niecelny strzał w dobrej sytuacji oddała Sandra Kowalska. Po chwili centra Osińskiej minęła bramkarkę, ale nie miał kto zamknąć tej akcji, a w kolejnej sytuacji Rosiak została uprzedzona przez bramkarkę.
Przed przerwą powinien paść gol dla PTC, „Perełki” miały na to dwie sytuacje – w 42. minucie Osińska znalazła się sama w polu karnym, ale zamiast strzelać, tak poprawiała piłkę na stopie, że zdążyła ją zablokować rywalka, a w 45. minucie po świetnej centrze Suskiewicz z rzutu wolnego bramkarka odbiła piłkę pod nogi Wietrzykowskiej, która uderzyła wysoko nad bramką.
Już w pierwszej minucie po zmianie stron PTC mogło wyrównać, lecz po dośrodkowaniu z rożnego Weronika Sobczak uderzyła obok bramki. W 48. minucie kapitalna interwencja Snopczyńskiej uchroniła „Perełki” przed stratą gola po strzale ze skraju pola karnego. Dwie minuty później Stecka mogła i powinna wyjść sam na sam z bramkarką, lecz dała się uprzedzić zawodniczce z Ostrowa. W 53. minucie Snopczyńska odważnym wybiegiem i wślizgiem zatrzymała przed polem karnym rozpędzoną przeciwniczkę.
Im dłużej trwała druga połowa, tym PTC osiągało coraz większą przewagę. Celnie z daleka strzeliła Aleksandra Zielińska, potem nikt nie zdążył z dobitką po uderzeniu Suskiewicz. W 66. minucie Wietrzykowska z rzutu wolnego uderzyła pół metra nad poprzeczką, potem ta sama zawodniczka nie trafiła w piłkę w świetnej sytuacji w polu karnym. Niecelnie strzelała Osińska, jeszcze raz bez skutku próbowała też Wietrzykowska. Okazje do zdobycia gola były – brakowało wykończenia.
W 76. minucie Snopczyńska świetną interwencją po strzale z bliska utrzymała PTC przy życiu w tym meczu. Cztery minuty później Wietrzykowskiej zabrakło precyzji, gdy wbiegała w pole karne i uderzyła obok słupka. W odpowiedzi gospodynie wyprowadziły kontrę, po której piłka poszybowała nad bramkarką PTC i odbiła się od poprzeczki. W 83. minucie w polu karnym Ostrovii w piłkę nie trafiła Kowalska.
Zemściło się to wszystko 120 sekund później, gdy gospodynie w końcu trafiły do naszej bramki. Na pięć minut przed końcem było 2:0.
Próbowaliśmy jeszcze coś zmienić, ale czyniliśmy to bardzo chaotycznie – przypadkowy strzał tyłem głowy Kowalskiej znalazł się w rękach bramkarki, Zielińska kopnęła obok słupka. Wreszcie w trzeciej minucie doliczonego czasu gry Kowalska została sponiewierana w polu karnym i sędzina pokazała na „wapno”.
Rzut karny na otarcie łez wykorzystała Szymczak, ale po końcowym gwizdku Pabianiczanki schodziły z boiska wyraźnie podłamane.
Dały z siebie wszystko, grały ładniej dla oka, wypracowywały okazje. Piłka nożna jednak to nie łyżwiarstwo figurowe – nieistotny jest styl i wrażenia artystyczne, liczą się bramki. A w tym aspekcie Ostrovia była dla nas bezlitosna.
PTC znów spadło na przedostatnie miejsce w tabeli. Wyprzedziły nas właśnie gospodynie, które odskoczyły nam na trzy punkty. PTC wygrało w tym sezonie jeden mecz – z Ostrovią u siebie 4:0. Fakty są brutalne – jeżeli drużyna w najbliższym czasie nie zacznie wygrywać, z powrotem znajdzie się w trzeciej lidze. W sobotę o godz. 15.00 na boisku przy „Grota”-Roweckiego zagra u siebie z MOSiR-em Lubartów. To kolejny mecz „o sześć punktów”. I chyba innych tej wiosny już nie będzie.
PTC: Snopczyńska – Kociołek (60. Stempel), Sobczak (60. Zielińska), Szymczak, Bąbel – Osińska, Stecka (84. Zubczyk), Rosiak, Kowalska, Wietrzykowska – Suskiewicz.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz