Zakład Energetyki Cieplnej przygotował plan dekarbonizacji, który zakłada stopniowe odejście od węgla i wprowadzenie miksu energetycznego. Inwestycje o wartości około 80 mln zł mają być realizowane etapami. Czy czeka nas gwałtowny wzrost cen ciepła?
O planach modernizacji miejskiego systemu ciepłowniczego mówiono podczas wtorkowej konferencji prasowej. Prezydent Grzegorz Mackiewicz podkreślał, że transformacja energetyczna w Pabianicach będzie procesem stopniowym.
- Wiem, że wszyscy chcieliby usłyszeć dziś coś spektakularnego, jakiś efekt wow. Myślę jednak, że najważniejszym zdaniem, które dziś padło, jest to, że to nie jest rewolucja, tylko ewolucja – mówił. - Nie budujemy elektrowni atomowej, nie budujemy ciepłowni wodorowej, nie robimy wielkich inwestycji. Zaproponowany system został podzielony na etapy, co daje nam możliwość spokojnego inwestowania z roku na rok.
Dwa źródła ciepła w mieście
W mieście funkcjonują dwa główne źródła ciepła systemowego: Ciepłownia Miejska przy ul. Konstantynowskiej 62, Kotłownia Piaski przy ul. Cmentarnej 5. Decyzja o pozostawieniu obu obiektów była jednym z kluczowych elementów koncepcji modernizacji. Dzięki temu – jak podkreślano – system pozostanie stabilny i bezpieczny. Oba źródła produkują ciepło w oparciu o miał węglowy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami Kotłownia Piaski będzie mogła pracować w tej formie do końca 2030 roku, a Ciepłownia Miejska do końca 2034 roku. Łączna moc wytwórcza obu obiektów wynosi około 110 MW, przy czym moc zamówiona przez odbiorców to około 82 MW, z czego około 7 MW przypada na przygotowanie ciepłej wody użytkowej.
Analizowano różne technologie
Podczas przygotowywania koncepcji modernizacji analizowano wiele możliwych rozwiązań technologicznych. Wśród nich były m.in. kotły gazowe, instalacje spalające biomasę czy technologie wykorzystujące energię elektryczną, takie jak kotły elektrodowe. Rozważano również kogenerację opartą na gazie ziemnym, czyli jednoczesną produkcję ciepła i energii elektrycznej. Nadwyżki prądu mogłyby być sprzedawane do systemu elektroenergetycznego lub w przyszłości wykorzystywane do zasilania kotła elektrodowego. Analiza objęła także inne rozwiązania, m.in. wykorzystanie energii geotermalnej, termiczne przekształcanie wybranych frakcji odpadów komunalnych (tzw. preRDF), wykorzystanie ciepła ze ścieków oraz instalacje odnawialnych źródeł energii, takie jak fotowoltaika, kolektory słoneczne czy pompy ciepła. Kluczowe znaczenie przy wyborze rozwiązania miały jednak koszty inwestycji i efektywność ekonomiczna.
Miks energetyczny zamiast jednego rozwiązania
Ostatecznie zdecydowano się na zastosowanie miksu energetycznego, czyli połączenia kilku różnych technologii wytwarzania ciepła. Takie rozwiązanie jest już stosowane w wielu systemach ciepłowniczych w Polsce i pozwala zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne oraz ograniczyć ryzyko związane z dostępnością surowców.
- Chciałbym, żeby to bardzo mocno wybrzmiało. Planowane inwestycje w cały system to około 80 milionów złotych. Dla porównania inne rozwiązania, które analizowaliśmy – jak termiczne przekształcanie odpadów czy geotermia – oznaczałyby wydatki liczone w setkach milionów złotych - podkreślił prezydent.
Co powstanie w ramach modernizacji
Jak tłumaczył prezes zarządu ZEC Krzysztof Mondzielewski, optymalny wariant odejścia od spalania węgla przewiduje budowę nowych instalacji w obu miejskich źródłach ciepła. Na terenie Kotłowni Piaski planowana jest budowa zespołu kotłów gazowych o łącznej mocy około 19 MW. Z kolei na terenie Ciepłowni Miejskiej powstaną: jednostka kogeneracyjna na gaz ziemny o mocy cieplnej około 8 MW, produkująca jednocześnie ciepło i energię elektryczną, kotły gazowe o łącznej mocy około 19 MW, kocioł na biomasę o mocy około 10 MW, pompa ciepła o mocy około 0,6 MW, kocioł elektrodowy o mocy około 8 MW.
Do czasu całkowitego odejścia od węgla planowane jest także utrzymanie w Ciepłowni Miejskiej jednego kotła węglowego o mocy około 35 MW, który będzie pełnił funkcję zabezpieczenia systemu.
Bez gwałtownych podwyżek cen
Według władz miasta transformacja energetyczna ma być "przystępna cenowo dla mieszkańców".
– System, który pan prezes zaproponował, przede wszystkim daje nam gwarancję, że mieszkańcy miasta, czyli odbiorca końcowy, nie będą mieli gwałtownego wzrostu cen ciepła. Oczywiście pojawiają się coroczne korekty związane z eksploatacją - podkreślił prezydent.
Inwestycje do 2035 roku
Koszt przeprowadzenia całego procesu dekarbonizacji systemu ciepła systemowego w Pabianicach szacowany jest na 70–80 mln zł netto. Inwestycja ma być finansowana ze środków własnych spółki oraz z pozyskanych funduszy zewnętrznych. Realizacja całego projektu została zaplanowana na lata 2026–2035.
Przeczytaj też: Centralne na Starym Mieście. Kiedy zaczną się prace?
Całość konferencji można obejrzeć w materiale filmowym poniżej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz