Wiadomości

Zamknij

Milion złotych od PCM dla pacjenta za straconą rękę

g 15:32, 29.01.2026 Aktualizacja: 11:41, 22.01.2026
Skomentuj Milion złotych  od PCM za straconą rękę red.

Sąd Okręgowy w Łodzi przyznał znaczną kwotę odszkodowania za błąd medyczny, zakończony utratą ręki. Sprawa doczekała się rozstrzygnięcia po 10-letnim procesie, potwierdzając nieprawidłowości w działaniu personelu medycznego

Błąd lekarzy z Pabianickiego Centrum Medycznego poskutkował amputacją ręki pacjenta, uznał sąd i przyznał 46-letniemu (dziś) inżynierowi prawie milion złotych odszkodowania; to zadośćuczynienie w wysokości 400 tys. złotych, 508 tys. zł odszkodowania i renta w wysokości 5 tysięcy złotych.
Wyrok nie jest prawomocny. PCM może się odwołać do sądu apelacyjnego. Czy tak zrobi?
Oto stanowisko władz miejskiej spółki PCM:

- Wyrok sądu w tej sprawie nie jest prawomocny. Złożyliśmy wniosek o uzasadnienie wyroku i czekamy teraz na jego doręczenie. Po zapoznaniu się z uzasadnieniem zostaną podjęte decyzje co do ewentualnego zaskarżenia tego wyroku – informuje Patrycja Socha rzeczniczka prasowa PCM.

Rzeczniczka dodała również, że „sprawa dotyczy 2015 roku, a lekarze, do których pacjent zwrócił się po pomoc, w Pabianickim Centrum Medycznym już nie pracują”.

Powód zadowolony z wyroku

Orzeczenia sądu nie zamierza kwestionować druga strona - strona powodowa.

- Jesteśmy usatysfakcjonowani z wyroku sądu – stwierdziła mecenas Anna Walkiewicz, przedstawicielka poszkodowanego. - Sąd zasądził wszystko o co wnosiliśmy.

Sprawa toczyła się w Sądzie Okręgowym w Łodzi przez 10 lat. Do zdarzenia doszło w maju 2015 roku, a wyrok ogłoszono w styczniu 2026 r.
PCM wspomina o tym, że lekarze, którzy wtedy zajmowali się pacjentem, już nie pracują w pabianickim szpitalu

- Ale spółka PCM ponosi odpowiedzialność za zatrudnionych pracowników. Dlatego też pozywaliśmy spółkę, a nie lekarzy – wyjaśnia mecenas Walkiewicz.

Dlaczego tak długo to trwało ?

Bo, jak nam wyjaśniła mec. Anna Walkiewicz w trakcie, strona pozwana składała liczne wnioski dowodowe (np. opinie biegłych), do których sąd musiał się ustosunkować. Także w trakcie trwania procesu zmienił się sędzia przewodniczący, a nowy musiał zapoznać się ze sprawą. Dowiedzieliśmy się też, że od grudnia 2024 roku poszkodowany otrzymuje - tytułem zabezpieczenie - rentę od PCM.

O sprawie Życie Pabianic pisało w maju 2015 roku w artykule Poszedł po pomoc, stracił rękę

35-letni pabianiczanin (inżynier) stracił rękę, bo - zdaniem łódzkich lekarzy - w naszym szpitalu założono mu za ciasny gips.

– Wina szpitala w Pabianicach nie budzi moich żadnych wątpliwości – uważa mecenas Maria Wetlandt-Walkiewicz, która będzie reprezentować pana Krzysztofa przed sądem.

Mecenas Wentlandt-Walkiewicz nie zamierza kierować sprawy do komisji orzekania o zdarzeniach medycznych, działającej przy wojewodzie.

– Tam można uzyskać odszkodowanie w wysokości 100 tysięcy złotych - mówi. – Będziemy domagać się od PCM-u odszkodowania wielokrotnie większego. Mężczyzna stracił prawą rękę i możliwość pracy.

Jak do tego doszło?

Pan Krzysztof zgłosił się 14 maja 2015 r. do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w naszym szpitalu. Bolała go prawa ręka, bo się przewrócił. Zrobiono prześwietlenie i stwierdzono złamanie nadgarstka. Założono mu gips do łokcia i odesłano do domu.

Następnego dnia stan zdrowia pabianiczanina pogorszył się, dostał bardzo wysokiej gorączki. Żona zawiozła go do szpitala. Tu stwierdzono, że ma stan zapalny, ale to normalne przy złamaniach.

– Był w szpitalu 2-3 razy z prośbą o pomoc – wylicza mecenas Walkiewicz. – Ostatecznie poluzowano mu gips.

Nic nie pomagało, a ręka spuchła do pachy. Była sino-czerwona. 17 maja rankiem żona wezwała karetkę pogotowia. Ratownicy zawieźli męża do szpitala im. Kopernika w Łodzi. Tu od razu trafił na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej. Jego stan był bardzo ciężki, a życie zagrożone. Lekarze musieli amputować rękę, by ratować życie pacjenta. Lekarze z Kopernika stwierdzili, że gips został założony zbyt ciasno. Nie było krążenia krwi w kończynie, zgniła tętnica, ręka zrobiła się czarna.

Co na to Pabianickie Centrum Medyczne?

„PCM dołoży wszelkich starań dla wyjaśnienia przyczyn, które doprowadziły do uszczerbku na zdrowiu pacjenta i postępować będzie w sprawie zgodnie z zasadami współżycia społecznego” – pisze w oświadczeniu prezes zarządu PCM Dominika Konopacka (całe oświadczenie poniżej).

Oświadczenie Pabianickiego Centrum Medycznego:

W związku z publikacjami medialnymi w sprawie świadczeń zdrowotnych udzielonych przez PCM na rzecz 35-letniego pacjenta, który zgłosił się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego ze złamaniem przedramienia, wyjaśniamy, że przepisy obowiązującego prawa, w tym odnoszące się do tajemnicy lekarskiej oraz prawa pacjenta do tajemnicy informacji z nim związanych, uniemożliwiają prowadzenie przez podmiot leczniczy publicznej merytorycznej dyskusji, co do zakresu jakości oraz skutków udzielonej pomocy medycznej.
Podkreślamy jednak, że przeprowadzona analiza dokumentacji medycznej pacjenta oraz uzyskane od personelu medycznego wyjaśnienia, nie przesądzają występowania jednoznacznych przesłanek odpowiedzialności PCM.
W sprawie analizowana jest obecnie możliwość współwystępowania innych chorób, mogących doprowadzić do tak dramatycznych konsekwencji, jak w przypadku pacjenta.

(g)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%