Mikołaj poradził sobie i mimo braku śniegu dojechał do przedszkolaków przy św. Jana. Towarzyszył mu młodszy mikołaj, który powoził zaprzęgiem.
Sanie postawili na wózku, a renifery zastąpili parą siwķów. Przedszkolakom to nie przeszkadzało.
Najważniejsze, że się zjawił (między mikołajkami a gwiazdką) i przywiózł prezenty.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz