Zamknij

Rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron czy wypowiedzenie? Skutki prawne dla pracownika

Artykuł sponsorowany 10:18, 09.02.2026 Aktualizacja: 10:33, 09.02.2026
Skomentuj Porozumienie stron a wypowiedzenie. Skutki dla pracownika dobry prawnik od prawa pracy

 

Dynamika współczesnego rynku pracy, obserwowana zarówno w skali ogólnokrajowej, jak i na lokalnym gruncie w Pabianicach oraz całym województwie łódzkim, stawia pracowników przed coraz bardziej skomplikowanymi wyzwaniami natury prawnej. Decyzja o zakończeniu współpracy z pracodawcą, niezależnie od tego, czy wynika z inicjatywy zatrudnionego, czy jest efektem polityki kadrowej firmy, stanowi jeden z najbardziej newralgicznych momentów w karierze zawodowej. W gąszczu przepisów Kodeksu pracy, orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz zmieniających się regulacji, pracownicy często gubią się, nieświadomie rezygnując z należnych im przywilejów finansowych i socjalnych. Najczęściej pojawiającym się dylematem, który rodzi szereg wątpliwości interpretacyjnych, jest wybór właściwego trybu rozstania: czy zdecydować się na pozornie bezkonfliktowe rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, czy też zdać się na sformalizowaną procedurę wypowiedzenia? Choć w potocznym rozumieniu porozumienie uchodzi za formę bardziej elegancką i bezpieczną wizerunkowo, w praktyce prawnej może okazać się pułapką, która pozbawia pracownika środków do życia na okres kilku miesięcy, a także zamyka drogę do dochodzenia roszczeń na drodze sądowej. W niniejszym, wyczerpującym opracowaniu przeanalizujemy szczegółowo wszystkie aspekty obu rozwiązań, ze szczególnym uwzględnieniem realiów roku 2025 i 2026, zmian w przepisach dotyczących zasiłków oraz specyfiki lokalnego rynku pracy.

Krajobraz rynku pracy w regionie a decyzje kadrowe

Aby w pełni zrozumieć wagę decyzji o sposobie rozwiązania umowy o pracę, należy osadzić ją w szerszym kontekście ekonomicznym. Sytuacja na rynku pracy w powiecie pabianickim, jak i w całym regionie łódzkim, ulega ciągłym fluktuacjom. Wskaźniki bezrobocia, choć w niektórych okresach stabilne, potrafią dynamicznie reagować na globalne wstrząsy gospodarcze. Jak wskazują dane z początku 2025 roku, stopa bezrobocia w powiecie pabianickim utrzymywała się na poziomie około 7,7%, co stanowi wynik nieco lepszy niż w miesiącach poprzednich, lecz wciąż wyższy od średniej dla dużych aglomeracji. Jednocześnie obserwujemy niepokojące trendy płynące z branży motoryzacyjnej i przemysłowej, które są kluczowe dla zatrudnienia w regionie. Problemy dużych koncernów w województwie śląskim, gdzie zapowiedziano masowe zwolnienia grupowe sięgające tysięcy pracowników, nie pozostają bez echa dla poddostawców i kooperantów zlokalizowanych w centralnej Polsce. Transformacja energetyczna i automatyzacja procesów produkcyjnych wymuszają na pracodawcach restrukturyzację, co często kończy się redukcją etatów.

W takim otoczeniu makroekonomicznym pracownik staje się stroną słabszą, a jego pozycja negocjacyjna ulega osłabieniu. Pracodawcy, dążąc do minimalizacji kosztów zwolnień, coraz agresywniej promują tryb rozwiązania umowy za porozumieniem stron. Jest to zjawisko o tyle niebezpieczne, że często towarzyszy mu presja czasu i brak rzetelnej informacji o skutkach prawnych takiej decyzji. Pracownik, któremu przedstawia się gotowy dokument do podpisu, często słyszy argumenty o „czystym świadectwie pracy” czy „możliwości szybkiego odejścia”, podczas gdy rzeczywistą intencją pracodawcy jest uniknięcie wypłaty odpraw, ominięcie okresów ochronnych czy wyeliminowanie ryzyka procesu sądowego. Zrozumienie mechanizmów rządzących tymi procesami jest zatem absolutnie kluczowe dla każdego, kto chce świadomie kształtować swoją ścieżkę zawodową i zabezpieczyć finansowo siebie oraz swoją rodzinę w okresie przejściowym między jedną a drugą pracą.

Anatomia rozwiązania umowy za porozumieniem stron

Rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron, uregulowane w artykule 30 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy, jest w swojej istocie umową rozwiązującą. Oznacza to, że do jej skuteczności niezbędne jest zgodne oświadczenie woli obu stron stosunku pracy – pracodawcy i pracownika. Jest to fundamentalna różnica w porównaniu do wypowiedzenia, które jest czynnością jednostronną i dochodzi do skutku niezależnie od zgody drugiej strony. Porozumienie stron charakteryzuje się niezwykłą elastycznością, co stanowi jego największą zaletę, ale i potencjalne zagrożenie. Strony mają niemal nieograniczoną swobodę w ustalaniu terminu ustania stosunku pracy. Może to nastąpić w dniu podpisania porozumienia, za tydzień, a nawet za kilka miesięcy. Taka konstrukcja prawna jest idealna dla pracownika, który posiada już pewną ofertę nowego zatrudnienia i zależy mu na jak najszybszym rozpoczęciu pracy w nowym miejscu, bez konieczności odbywania długiego okresu wypowiedzenia.

W praktyce jednak inicjatywa zawarcia porozumienia rzadko wychodzi od pracownika w tak komfortowej sytuacji. Znacznie częściej jest to propozycja pracodawcy, który chce rozstać się z pracownikiem „tu i teraz”, bez ponoszenia kosztów wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Pracodawcy cenią ten tryb również dlatego, że jest on niezwykle trudny do podważenia w sądzie pracy. Podpisując porozumienie, pracownik de facto zrzeka się roszczeń dotyczących przywrócenia do pracy czy odszkodowania za nieuzasadnione zwolnienie. Sądy pracy wychodzą z założenia, że skoro pracownik, jako dorosły i w pełni świadomy uczestnik obrotu prawnego, wyraził zgodę na warunki rozstania, to nie ma podstaw do ingerencji w treść tego ustalenia, chyba że doszło do wad oświadczenia woli, o czym szerzej powiemy w dalszej części opracowania.

Mit „dobrego świadectwa pracy” jest jednym z najczęściej wykorzystywanych argumentów skłaniających pracowników do zgody na porozumienie. W powszechnej świadomości pokutuje przekonanie, że wypowiedzenie umowy przez pracodawcę jest stygmatyzujące i może utrudnić znalezienie nowej posady. Rzeczywiście, w świadectwie pracy musi znaleźć się informacja o trybie rozwiązania umowy oraz podstawie prawnej. Zapis „rozwiązanie umowy za porozumieniem stron” wygląda neutralnie i sugeruje, że rozstanie odbyło się w atmosferze zgody. Jednakże w dobie profesjonalnej rekrutacji i powszechności zwolnień z przyczyn ekonomicznych, tryb wypowiedzenia przez pracodawcę przestał być traktowany jako „wilczy bilet”, zwłaszcza jeśli wynikał z likwidacji stanowiska. Warto zatem zastanowić się, czy korzyść wizerunkowa, często iluzoryczna, jest warta rezygnacji z konkretnych uprawnień finansowych, które gwarantuje procedura wypowiedzenia.

Pułapka finansowa: Zasiłek dla bezrobotnych i okres karencji

Najbardziej dotkliwą konsekwencją finansową wyboru porozumienia stron, z której wielu pracowników nie zdaje sobie sprawy w momencie składania podpisu, jest utrata płynności finansowej w wyniku sankcji nakładanych przez urzędy pracy. Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy zawiera mechanizmy mające na celu zniechęcenie pracowników do dobrowolnego rezygnowania z zatrudnienia. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, pracownik, który rozwiązał umowę o pracę na mocy porozumienia stron, nabywa prawo do zasiłku dla bezrobotnych dopiero po upływie 90 dni od daty rejestracji w powiatowym urzędzie pracy. Jest to tak zwany okres karencji, podczas którego bezrobotny pozostaje bez środków do życia ze strony państwa, choć ma prawo do korzystania z ubezpieczenia zdrowotnego.

Dla osoby, która nie posiada oszczędności pozwalających na przetrwanie trzech miesięcy bez dochodu, trzymiesięczna luka w finansach może prowadzić do dramatycznych konsekwencji, wpadnięcia w spiralę zadłużenia czy konieczności korzystania z pomocy społecznej. Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że od tej surowej zasady istnieją wyjątki, które w 2025 i 2026 roku nabierają szczególnego znaczenia. Okres karencji nie obowiązuje, a zasiłek przysługuje od pierwszego dnia po rejestracji (po upływie 7 dni oczekiwania proceduralnego), jeśli porozumienie stron nastąpiło z przyczyn niedotyczących pracownika. Chodzi tu o sytuacje takie jak upadłość lub likwidacja pracodawcy, zmniejszenie zatrudnienia z przyczyn ekonomicznych czy likwidacja stanowiska pracy.

Kluczowy problem leży jednak w sferze dowodowej. Jeśli w treści porozumienia stron nie zostanie wprost wpisana przyczyna rozwiązania umowy (np. „strony zgodnie oświadczają, że przyczyną rozwiązania umowy jest likwidacja stanowiska pracy”), urzędnik w urzędzie pracy nie będzie miał podstaw do zastosowania wyjątku i automatycznie nałoży karę 90 dni karencji. Pracodawcy często unikają wpisywania takich klauzul, obawiając się, że może to zostać potraktowane jako przyznanie się do zwolnień grupowych lub indywidualnych z przyczyn leżących po stronie zakładu pracy, co rodziłoby obowiązek wypłaty odprawy. Dlatego tak istotne jest, aby pracownik podczas negocjacji twardo domagał się wpisania rzeczywistej przyczyny rozstania do dokumentu porozumienia. Bez tego zapisu, eleganckie „porozumienie” staje się finansową pułapką.

Wypowiedzenie umowy o pracę – parasol ochronny pracownika

W opozycji do elastycznego, ale ryzykownego porozumienia stron, stoi instytucja wypowiedzenia umowy o pracę. Gdy inicjatywa rozwiązania stosunku pracy wychodzi od pracodawcy, uruchamia się cały szereg mechanizmów ochronnych przewidzianych przez Kodeks pracy, mających na celu zabezpieczenie bytu pracownika w okresie przejściowym. Najważniejszym z nich jest okres wypowiedzenia, czyli czas, który musi upłynąć od momentu złożenia oświadczenia woli do momentu faktycznego rozwiązania umowy. Jest to czas płatny, wliczany do stażu pracy, podczas którego pracownik nadal otrzymuje wynagrodzenie i korzysta ze wszystkich praw pracowniczych.

Długość okresu wypowiedzenia jest ściśle skorelowana ze stażem zakładowym u danego pracodawcy, co stanowi wyraz zasady promowania stabilności zatrudnienia. Zgodnie z art. 36 Kodeksu pracy, okres ten wynosi:

  • 2 tygodnie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż 6 miesięcy;

  • 1 miesiąc, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 6 miesięcy;

  • 3 miesiące, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 3 lata.

Dla pracownika z wieloletnim stażem trzymiesięczny okres wypowiedzenia to bezcenny czas na adaptację do nowej sytuacji. Pozwala on na spokojne poszukiwanie nowej pracy, udział w rekrutacjach i szkoleniach, bez stresu związanego z nagłą utratą źródła utrzymania. Co więcej, pracodawca może zwolnić pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia, zachowując przy tym jego prawo do wynagrodzenia. Jest to sytuacja idealna, w której pracownik otrzymuje pensję, ale nie musi przychodzić do firmy, mogąc w pełni poświęcić czas na regenerację i szukanie nowych wyzwań zawodowych.

Kolejnym, niezwykle istotnym uprawnieniem przysługującym wyłącznie w trybie wypowiedzenia dokonanego przez pracodawcę, są dni wolne na poszukiwanie pracy. Pracownikowi przysługują 2 dni robocze (w okresie dwutygodnia i miesięcznego wypowiedzenia) lub 3 dni robocze (w okresie trzymiesięcznym) płatnego zwolnienia od pracy w celu poszukiwania nowego zatrudnienia. Jest to konkretny wymiar czasu, który można przeznaczyć na rozmowy kwalifikacyjne czy wizyty w urzędach pracy, nie tracąc przy tym prawa do wynagrodzenia. Przy porozumieniu stron takie uprawnienie nie istnieje, chyba że zostanie wynegocjowane indywidualnie, co w praktyce zdarza się niezwykle rzadko.

Odprawa pieniężna – ukryty składnik negocjacji

Wiele nieporozumień narosło również wokół kwestii odpraw pieniężnych. Ustawa o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (tzw. ustawa o zwolnieniach grupowych) przewiduje obowiązek wypłaty odprawy w firmach zatrudniających co najmniej 20 pracowników, jeśli wyłączną przyczyną zwolnienia są kwestie leżące po stronie pracodawcy. Wysokość odprawy zależy od stażu pracy i wynosi równowartość jedno-, dwu- lub trzymiesięcznego wynagrodzenia. Wartość ta jest limitowana (nie może przekroczyć 15-krotności minimalnego wynagrodzenia), ale wciąż stanowi znaczący zastrzyk gotówki.

Kluczowe jest zrozumienie, że prawo do odprawy nie jest ściśle związane z trybem wypowiedzenia. Orzecznictwo Sądu Najwyższego wielokrotnie potwierdzało, że odprawa przysługuje również w przypadku rozwiązania umowy za porozumieniem stron, jeżeli inicjatywa i przyczyna leżały po stronie pracodawcy. Jest to fakt często przemilczany przez działy HR. Pracodawcy, proponując porozumienie stron, liczą na to, że pracownik nie upomni się o odprawę, traktując porozumienie jako „transakcję wiązaną” – szybkie odejście w zamian za rezygnację z roszczeń. Jednakże świadomy pracownik, negocjując warunki porozumienia, powinien traktować odprawę jako punkt wyjścia, a nie dobrą wolę pracodawcy.

Jeśli pracodawca odmawia wypłaty odprawy przy porozumieniu stron, mimo że przyczyna leży ewidentnie po jego stronie (np. likwidacja stanowiska), pracownik ma prawo dochodzić tego świadczenia przed sądem pracy. Wymaga to jednak udowodnienia, że to pracodawca dążył do rozwiązania umowy i że nie było innych przyczyn (np. zastrzeżeń do pracy podwładnego). Dlatego też, decydując się na porozumienie, warto zadbać o dokumentację mailową lub pisemną potwierdzającą, że inicjatywa wyszła od firmy, a powodem są zmiany organizacyjne.

Okresy ochronne i ryzyko ich utraty

Polskie prawo pracy jest wyjątkowo opiekuńcze wobec pewnych grup pracowników, zapewniając im trwałość stosunku pracy nawet w trudnych czasach. Ochrona przed wypowiedzeniem obejmuje m.in. kobiety w ciąży, pracowników na urlopach macierzyńskich, rodzicielskich i ojcowskich, osoby w wieku przedemerytalnym (którym brakuje nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego) oraz działaczy związkowych. Pracodawca nie może jednostronnie wypowiedzieć umowy takim osobom, chyba że zachodzą przesłanki do zwolnienia dyscyplinarnego lub ogłoszono upadłość/likwidację pracodawcy.

Porozumienie stron jest jednak "wytrychem", który pozwala obejść te zakazy. Ochrona przed zwolnieniem dotyczy bowiem wyłącznie wypowiedzenia dokonywanego przez pracodawcę. Jeśli pracownik chroniony dobrowolnie zgodzi się na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, ochrona przestaje działać. Jest to częsty scenariusz w przypadku osób w wieku przedemerytalnym, które pod wpływem presji lub obietnicy drobnej gratyfikacji zgadzają się na odejście, tracąc tym samym gwarancję zatrudnienia aż do emerytury. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku kobiet w ciąży, które mogą nie być świadome swojego stanu w momencie podpisywania porozumienia.

W przypadku pracownic w ciąży prawo przewiduje pewien wyjątek – jeśli pracownica nie wiedziała o ciąży w chwili podpisywania porozumienia, może uchylić się od skutków swojego oświadczenia woli, powołując się na błąd. Jest to jednak procedura stresująca i wymagająca, dlatego zawsze bezpieczniej jest nie ulegać presji i nie podpisywać dokumentów ad hoc. Dla osób objętych ochroną, wypowiedzenie (a raczej jego brak ze względu na zakaz prawny) jest jedynym gwarantem bezpieczeństwa. Zgoda na porozumienie powinna być rozważana tylko w przypadku oferty finansowej, która wielokrotnie przewyższa korzyści wynikające z dalszego zatrudnienia, co w polskich realiach zdarza się niezwykle rzadko.

Wady oświadczenia woli – jak wycofać się z niekorzystnego porozumienia?

Zdarzają się sytuacje, w których pracownik podpisuje porozumienie stron pod wpływem silnego stresu, groźby czy wprowadzenia w błąd przez pracodawcę, a po powrocie do domu i chłodnej analizie zdaje sobie sprawę z błędu. Kodeks cywilny, który w sprawach nieuregulowanych prawem pracy ma zastosowanie do stosunków pracy, przewiduje możliwość uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu lub groźby.

Błąd musi być istotny i dotyczyć treści czynności prawnej. Przykładem może być sytuacja, w której pracodawca fałszywie informuje pracownika, że firma zostanie zlikwidowana i wszyscy stracą pracę bez odpraw, skłaniając go tym samym do podpisania "korzystnego" porozumienia, podczas gdy w rzeczywistości likwidacja nie ma miejsca. Jeszcze poważniejszą wadą jest groźba bezprawna. Jeśli pracodawca szantażuje pracownika, mówiąc: „Albo podpiszesz porozumienie, albo zwolnię cię dyscyplinarnie i zniszczę ci papiery”, mimo że nie ma żadnych podstaw do dyscyplinarki, mamy do czynienia z groźbą. W takiej sytuacji pracownik może złożyć oświadczenie o uchyleniu się od skutków porozumienia i żądać dopuszczenia do pracy. Należy jednak pamiętać, że ciężar dowodu spoczywa na pracowniku. Nagrania rozmów, świadkowie, maile – wszystko to może być kluczowe w sądzie. Sama „presja sytuacyjna” czy „zdenerwowanie” zazwyczaj nie są wystarczające do podważenia podpisanego dokumentu, dlatego nadrzędną zasadą powinna być powściągliwość w składaniu podpisów podczas trudnych rozmów z przełożonymi.

Perspektywa 2026 roku i zmiany w prawie

Patrząc w przyszłość, rok 2026 przyniesie kolejne zmiany w prawie pracy i systemie ubezpieczeń społecznych, które mogą wpłynąć na opłacalność poszczególnych form rozwiązywania umów. Ustawodawca planuje reformy mające na celu większą aktywizację zawodową, ale też uszczelnienie systemu zasiłkowego. Nowa ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia, której wejście w życie jest sukcesywnie wdrażane, kładzie duży nacisk na cyfryzację i indywidualne plany działania dla bezrobotnych. Choć podstawowe zasady dotyczące karencji przy porozumieniu stron mają zostać utrzymane, to sposób naliczania stażu zasiłkowego (okres 365 dni w ciągu ostatnich 18 miesięcy) może być interpretowany bardziej rygorystycznie.

Ponadto, w kontekście dyrektyw unijnych dotyczących przejrzystości i przewidywalności warunków pracy, pracownicy mogą zyskać nowe narzędzia do walki z pozornymi porozumieniami stron, które w rzeczywistości maskują zwolnienia. Ważnym trendem jest również rosnąca rola mediacji w sporach pracowniczych. Zamiast iść do sądu, strony będą zachęcane do wypracowania kompromisu przed mediatorem. Może to być szansa dla pracowników na renegocjację warunków odejścia nawet po podpisaniu wstępnych dokumentów, jeśli czują się pokrzywdzeni.

Strategia działania dla pracownika

Podsumowując analizę prawną, wybór między porozumieniem stron a wypowiedzeniem nie jest wyborem czysto teoretycznym, ale decyzją o wymiernych skutkach finansowych. Dla mieszkańca Pabianic, czy szerzej – pracownika w Polsce, strategia powinna zależeć od indywidualnej sytuacji:

  1. Masz nową pracę? Wybierz porozumienie stron. Negocjuj jak najkrótszy termin odejścia, aby płynnie przejść do nowego pracodawcy. To jedyna sytuacja, w której ten tryb jest bezwzględnie korzystny dla pracownika.

  2. Nie masz nowej pracy i zostałeś zwolniony? Unikaj porozumienia stron, chyba że pracodawca oferuje znaczną odprawę (np. równowartość 3-6 pensji) oraz zgodzi się wpisać do porozumienia, że przyczyna leży po stronie zakładu pracy. Jeśli takiej oferty nie ma, czekaj na wypowiedzenie. Zyskasz płatny okres wypowiedzenia, dni na poszukiwanie pracy i natychmiastowe prawo do zasiłku.

  3. Jesteś w okresie ochronnym? Nie podpisuj porozumienia stron bez konsultacji z prawnikiem. Ryzyko utraty ochrony jest zbyt duże w porównaniu do ewentualnych, doraźnych korzyści.

  4. Pracodawca grozi dyscyplinarką? Nie ulegaj panice. Zwolnienie dyscyplinarne jest bardzo trudne do obronienia w sądzie przez pracodawcę. Często jest to tylko blef mający wymusić podpisanie porozumienia. Poproś o czas do namysłu i skonsultuj się ze specjalistą.

Prawo pracy, mimo swojej skomplikowanej natury, daje pracownikowi potężne narzędzia obrony. Kluczem jest wiedza i brak pośpiechu. Każdy dokument przed podpisaniem powinien być dokładnie przeczytany i zrozumiany. W relacji z pracodawcą, który dysponuje działem kadr i obsługą prawną, pracownik z definicji jest na słabszej pozycji, ale świadomość swoich praw wyrównuje te szanse. Warto pamiętać, że kodeksowe "porozumienie" powinno być porozumieniem w rzeczywistym tego słowa znaczeniu – czyli rozwiązaniem satysfakcjonującym obie strony, a nie dyktatem silniejszego.

W obliczu utraty zatrudnienia, emocje są złym doradcą. Chłodna kalkulacja, znajomość przepisów dotyczących zasiłków i odpraw oraz umiejętność negocjacji mogą sprawić, że trudny moment zwolnienia stanie się początkiem nowego, lepszego etapu w życiu zawodowym, a nie finansową katastrofą. Mieszkańcy naszego regionu, konfrontując się z wyzwaniami lokalnego rynku, powinni szczególnie dbać o formalną stronę zatrudnienia, gdyż to ona stanowi o bezpieczeństwie socjalnym ich rodzin.

Jeśli znajdujesz się w sytuacji, w której pracodawca wywiera na Ciebie presję, nie jesteś pewien, czy proponowane warunki porozumienia są uczciwe, lub potrzebujesz pomocy w wyegzekwowaniu należnej odprawy, warto skorzystać z profesjonalnego wsparcia. Doświadczony pełnomocnik potrafi skutecznie ostudzić zapał pracodawcy do naruszania praw pracowniczych i wynegocjować warunki odejścia, które zabezpieczą Twoją przyszłość. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą pomocy prawnej na stronie Kancelarii Radcy Prawnego Albert Białczyk we Wrocławiu. Profesjonalne doradztwo to inwestycja, która w przypadku sporów pracowniczych zwraca się wielokrotnie, zapewniając nie tylko korzyści finansowe, ale przede wszystkim spokój ducha.

(Artykuł sponsorowany)
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%