To miała być zwykła droga do domu po zakończonej służbie. Skończyło się jednak zatrzymaniem mężczyzny poszukiwanego listem gończym i kolejnymi poważnymi zarzutami.
Było po 15:40, gdy policjantka z pabianickiej kryminalnej wracała ulicą Zamkową do domu. Wśród mijanych aut jedno zwróciło szczególnie jej uwagę. Kierowca mitsubishi wyglądał dokładnie jak mężczyzna, którego od dawna próbowano namierzyć na podstawie listu gończego.
Nie tracąc czasu, funkcjonariuszka zadzwoniła do przełożonej i dyskretnie ruszyła za samochodem. Informacje o trasie przekazywała na bieżąco, co pozwoliło kryminalnym szybko dotrzeć na miejsce i przejąć sprawę.
Do zatrzymania doszło na skrzyżowaniu ulic Dobrej i Warszawskiej. Za kierownicą mitsubishi siedział 33-letni pabianiczanin, za którym Sąd Rejonowy w Pabianicach wydał list gończy. Mężczyzna miał do odbycia trzymiesięczną karę pozbawienia wolności. To jednak nie był koniec jego problemów. Kontrola wykazała, że prowadził samochód bez wymaganych uprawnień, a badanie alkomatem pokazało 0,6 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo pojazd, którym się poruszał, był niesprawny technicznie.
8 stycznia 33-latek usłyszał zarzuty. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do trzech lat więzienia. Odpowie również za popełnione wykroczenia. Po wykonaniu niezbędnych czynności został doprowadzony do aresztu śledczego, gdzie odbędzie zasądzoną wcześniej karę.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz