Pabiks Pabianice – KSSPR Końskie 26:31 (15:15). Nasi piłkarze ręczni postawili się faworytom.
W naszej bramce znów pojawił się Mateusz Oklejak (nominalnie drugi trener), bramki przyjezdnych bronił Patryk Jędrzejewski, który w ubiegłym roku grał w Pabianicach.
Mecz był zaciętym widowiskiem – pierwsze trzy gole rzucił dla nas Jakub Tadysiak i po siedmiu minutach na tablicy widniał remis 3:3. W 10. minucie swoją pierwszą bramkę w meczu rzucił Kacper Kozak (na 5:4), który łącznie pokonał golkiperów gości aż dziesięciokrotnie.
W 20. minucie po rzutach Piotra Szewczyka i Michała Wroniszewskiego Pabiks wyszedł na dwubramkowe prowadzenie (11:9), ale po kolejnych czterech minutach prowadzili goście (11:12). Na minutę przed przerwą Paweł Świderek dał nam remis 15:15.
Po zmianie stron dwa rzuty Kozaka, dały nam dwukrotnie prowadzenie, lecz seria trzech goli gości dała im dwa gole zapasu (17:19). Pabiks nie składał broni i w 44. minucie po dwóch trafieniach Kozaka było 21:21. 180 sekund później Szewczyk dał nam ostatni remis w meczu (23:23). Jeszcze w 52. minucie gol Kozaka z karnego zapewnił nam kontakt z Konecczanami (24:25), ale końcówka należała do gości, którzy rzucili sześć bramek, tracąc ledwie dwie.
Była to piętnasta porażka Pabiksu w tym sezonie. Pabianiczanie zajmują 11. miejsce w tabeli, w sobotę grają w Radomiu z MTS Lider.
Pabiks: Oklejak, Cieślak 1, Zielonka – Kozak 10, Tadysiak 5, Szewczyk 4, Świderek 2, Wroniszewski 2, Mikulski 1, Kruk 1, Augustowski, Kaźmierczak.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz