MKS Wieluń – Pabiks Pabianice 27:26 (11:14). Kolejna porażka naszych szczypiornistów.
Dla gospodarzy była to dziesiąta wygrana z rzędu. W ekipie z Wielunia zaprezentowało się czterech byłych szczypiornistów Pabiksu (Dawid Bilichowski, Bartłomiej Helman, Mariusz Kuśmierczyk i Hubert Mielczarek), piąty (Paweł Chłód) siedział na ławce. Bilichowski, Helman i Kuśmierczyk byli litościwi dla byłego klubu, rzucając po bramce. Sentymentów nie czuł Mielczarek, trafiając do siatki siedmiokrotnie.
Pabiks miał dobry początek pierwszej połowy (w 5. minucie MKS przegrywał 1:3), kiepski środek (w 16. minucie miejscowi prowadzili 8:5) oraz świetną końcówkę pierwszej części meczu – za sprawą trafień Damiana Mikulskiego Jakuba Tadysiaka oraz dwóch goli Michała Wroniszewskiego wygrał pierwszą połowę różnicą trzech goli (11:14). Wroniszewski w pierwszej połowie był naszym najskuteczniejszym graczem, rzucając pięć goli.
Po zmianie stron jako pierwszy trafił Wroniszewski i Pabiks miał już cztery bramki przewagi (11:14). Gospodarze odrabiali sukcesywnie straty i w 45. minucie wyszli na prowadzenie 19:18. Ostatni kwadrans to zacięta walka – po trzech golach z rzędu (Tadysiak, Kacper Kozak oraz Wiktor Augustowski) mieliśmy dwie bramki przewagi (19:21), ale w ciągu kilku minut MKS doprowadził do remisu 22:22.
Po rzucie Wroniszewskiego było jeszcze 22:23, ale seria trzech bramek gospodarzy dała im dwa gole przewagi, którą Pabiks zniwelował tylko w połowie.
Pabiks: Cieślak, Zielonka – Wroniszewski 7, Tadysiak 6, Szewczyk 5, Kozak 3, Świderek 2, Mikulski 1, Augustowski 1, Kruk 1, Kaźmierczak.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz