Biskup wracał z Warszawy do Łodzi. 18 kwietnia około godz. 22.00 w okolicach miejscowości Przecław nieopodal Rogowa renault megane Cieślara zderzył się czołowo z renaultem laguna, którego prowadził 26-latek.
- Jak wynika z wstępnego badania, młodszy z kierujących był nietrzeźwy. Wynik wykazał ponad 1,2 promila alkoholu – podaje rzecznik policji.
Cieślar zginął na miejscu. 26-latka pogotowie zabrało do szpitala.
W nocy duchowny wracał z Warszawy, gdzie uczestniczył w sobotnich uroczystościach żałobnych upamiętniających ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. W niedzielę biskup Cieślar odprawił nabożeństwo w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie. Zastępował tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej księdza Adama Pilcha.
- Po nabożeństwie miał sporo zajęć i ostatecznie bardzo późno wyjechał z Warszawy do Łodzi – informuje Jerzy Sojka, rzecznik kościoła luterańskiego.
Mieczysław Cieślar był proboszczem w pabianickim kościele ewangelickim do 1996 roku.
0 0
...i znów przez pijanego bydlaka, starcił życie człowiek. Choć nikomu nie powinno życzyć się smierci, to życzę wszystkim piratom drogowym (zarówno trzeźwym jak i prowadzącym po pijanemu) aby wyzdychali jak najszybciej...
0 0
Pamiętam biskupa z czasów, gdy był proboszczem w Pabianicach. Przesympatyczny człowiek. Wielki żal, że Tacy Ludzie odchodzą przedwcześnie.
0 0
Widziałem ten wypadek:-/tragedia