Mieszkańcy mają wkrótce zyskać zrewitalizowaną przestrzeń rekreacyjną, ale jeszcze przed jej otwarciem pojawił się temat dodatkowych zabezpieczeń. Miasto przygotowuje rozwiązania, które mają chronić teren przed dzikami i jednocześnie nie opóźnić zakończenia inwestycji. Roboty budowlane na bulwarach są już na finiszu.
Choć przebudowa Bulwaru Kruschego zbliża się do końca (wykonawca ma czas do końca czerwca), jednym z tematów towarzyszących przygotowaniom do otwarcia stała się ochrona nowej przestrzeni rekreacyjnej.
– Mamy pewne wątpliwości co do użytkowników tego terenu, że poza mieszkańcami miasta mogą się również pojawić zwierzęta, które bardzo chętnie zrobiłyby sobie z tego miejsca paśnik, wyjadając wszystkie cebulki i nasadzenia – mówił prezydent Mackiewicz podczas posiedzenia jednej z komisji tuż przed sesją absolutoryjną.
Miasto wystąpiło do starosty z wnioskiem dotyczącym możliwości ograniczenia obecności dzików na tym obszarze. Jednocześnie prowadzone są przygotowania do ewentualnego zabezpieczenia terenu. Miesiąc temu odbyły się rozmowy z wojewódzkim konserwatorem zabytków dotyczące możliwości wykonania ogrodzenia od strony ul. Grobelnej i ul. Grota-Roweckiego.
– Konserwator wyraził zgodę. Chcielibyśmy przygotować estetyczne ogrodzenie zgodne z miejscowym planem, tak aby w sytuacji zagrożenia można było chronić mieszkańców i przyrodę oraz, jeśli będzie taka potrzeba, czasowo zamykać teren – wyjaśniał prezydent.
Nie ma planów stałego zamykania bulwarów na noc. Rozważane jest natomiast pozostawienie obecnego ogrodzenia tymczasowego. W przypadku pojawienia się zwierząt straż miejska, korzystając z monitoringu, mogłaby reagować i ograniczać dostęp do terenu.
Odstrzał nie jest możliwy
Do kwestii obecności dzików odniosła się także Agnieszka Pietrowska, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego.
– Były rozważane rozwiązania zapachowe, rozwieszanie materiałów nasączonych określonymi substancjami, ale to bardzo krótkotrwała metoda. Mamy zezwolenie starosty na odłów w rejonie ulicy Widzewskiej. Nie mogliśmy robić odstrzału ze względu na bliskość zabudowy – wyjaśniła.
Niewykluczone, że ogrodzenie bulwaru wyglądem będzie nawiązywało do ogrodzenia przy Parku Słowackiego.
Prace budowlane dobiegają końca
Jak poinformowano, wszystkie roboty instalacyjne oraz prace związane z budową chodników i ścieżek zostały już wykonane i odebrane. Trwa końcowy etap prac związanych z zielenią i humusowaniem oraz montaż elementów małej architektury. Na terenie pojawiły się już pierwsze ławki, w kolejnych etapach ustawiane będą kosze. Prowadzone są również testy oświetlenia i monitoringu. Na bulwarach zamontowano 16 kamer stałopozycyjnych i 4 kamery obrotowe.
– Odbył się pierwszy wieczorny przegląd lamp oświetleniowych i ustawień kamer. Chcemy mieć pewność, że teren jest dobrze doświetlony i odpowiednio monitorowany – poinformowała naczelnik Pietrowska.
Po zakończeniu robót budowlanych pozostaną jeszcze prace organizacyjne – montaż regulaminów, oznakowanie placów zabaw i organizacja ruchu na ścieżce rowerowej.
– Myślę, że nic tego terminu nam nie zakłóci – zaznaczyła naczelnik.
Co z podmokłym terenem i uwagami mieszkańców?
Podczas dyskusji radni wrócili także do tematu podmokłego charakteru terenu oraz pojawiających się wcześniej głosów mieszkańców, którzy obawiali się, że realizacja inwestycji mogła wpłynąć na zalewanie sąsiednich działek. Agnieszka Pietrowska podkreśliła, że w ramach inwestycji nie doszło do podniesienia poziomu terenu poprzez nawiezienie dodatkowych mas ziemnych. Naczelnik wyjaśniła, że większe prace ziemne wykonano jedynie w rejonie pomiędzy chodnikiem a placem zabaw od strony ul. Grobelnej, gdzie konieczne było wyrównanie podłoża, aby możliwy był montaż urządzeń.
Agnieszka Pietrowska przyznała, że po okresie zimowym wykonawca napotkał problem związany z napływem wody z okolicznych terenów – przede wszystkim od strony ul. Bugaj i sąsiednich nieruchomości.
– Trzeba było więcej mas ziemnych wymieniać pod alejkę i ścieżkę oraz wykonać dodatkowe odprowadzenia wody – mówiła.
Jak usłyszeliśmy podczas posiedzenia komisji, po ostatnich intensywnych opadach przeprowadzono dodatkowy przegląd terenu.
– Na żadnej alejce nie stała woda. Została odprowadzona w teren zieleni po to, żeby wykorzystać ją również do nawadniania i podlewania nasadzeń – poinformowała naczelnik.
Pojawiło się również pytanie o toaletę publiczną, która wzbudzała zainteresowanie mieszkańców jeszcze na etapie realizacji inwestycji. Jak przekazano, obiekt jest już gotowy technicznie i odebrany, ale zostanie uruchomiony dopiero wraz z otwarciem całego terenu. Korzystanie z toalety będzie odpłatne – na takich samych zasadach jak w przypadku pozostałych tego typu miejskich toalet.
Przebłysk12:30, 24.06.2026
O, władza w końcu myśli przed, a nie po szkodzie! Ogrodzić, bo rzeczywiście te knury zniszczą to, za co wszyscy zapłacili w podatkach...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz