Mieszkańcy niezmiennie zwracają uwagę na funkcjonowanie przejazdów kolejowych w Pabianicach. Według relacji, straż pożarna jadąca kilka dni temu do pożaru w Piątkowisku, utknęła przed zamkniętym przejazdem, co wywołało pytania nie tylko o uciążliwe korki, ale także o bezpieczeństwo i sprawność działania służb ratunkowych w sytuacjach zagrożenia.
"Proszę Państwa, czy nie macie wrażenia, że „unowocześnienie” przejazdów kolejowych w Pabianicach doprowadza do horrendalnych korków na Lutomierskiej, Podmiejskiej, Torowej i Wspólnej? Kiedyś, gdy za bezpieczeńs,two odpowiadał dróżnik, organizacja ruchu była o wiele płynniejsza.
Przykładowo na Wspólnej czeka się czasami 15-20 minut, ponieważ szlabany opadają bardzo wcześnie. Czy pabianickim radnym wybranym z okręgu Zatorza ten temat jest obojętny? Może warto, aby złożyli interpelację w tej sprawie. Skoro są tak aktywni politycznie, to być może po takiej interpelacji uda się skierować sprawę do PKP PLK i zwrócić uwagę na problemy mieszkańców.
Niedawny pożar w Piątkowisku również powinien wywołać dyskusję o bezpieczeństwie i organizacji ruchu na pabianickich przejazdach. Z tego, co wiem, straż pożarna utknęła na kilka minut przed zamkniętym przejazdem. Obecne rozwiązania mogą nie tylko utrudniać życie mieszkańcom, ale w skrajnych sytuacjach także stwarzać zagrożenie dla zdrowia, życia i mienia".
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz