Nieotwierane od wielu dekad pudełko kryło czarno-białe ilustracje z rosyjskimi podpisami. W domu przy ul. Kilińskiego 29 odnaleziono cykl prac, które prawdopodobnie wyszły spod ręki Jana Szulca, autora m.in. malowideł w Muzeum Miasta Pabianic.
Czasem historia nie kryje się w archiwach ani muzealnych magazynach.
– Czasem czeka w pudełku na strychu – mówi lokalny kolekcjoner Seweryn Grambor, opisując odkrycie, do którego doszło podczas porządków w domu przy ul. Kilińskiego 29.
Z Sewerynem skontaktowała się wnuczka Jana Szulca. To właśnie w rodzinnym domu, w którym ponad sto lat temu mieszkała rodzina artysty, natrafiono na zakurzone pudełko. W środku znajdował się cykl czarno-białych ilustracji wydrukowanych na kartach pocztowych, przedstawiających wojsko kozackie: szarże konnicy, artylerię w polu, zwiadowców oraz sceny przy ognisku. Na odwrocie prac widniały rosyjskie podpisy, m.in. „Атака казаков” (Atak kozaków), „Артиллерия” (Artyleria) czy „Разведчики” (Zwiadowcy).
Nie są to luźne szkice ani notatki na marginesie. To dopracowane, dynamiczne kompozycje, sprawiające wrażenie przemyślanego cyklu. Choć wiele wskazuje na związek prac z Janem Szulcem, nie ma stuprocentowej pewności, że to właśnie on jest ich autorem. Zagadkę pogłębia forma znaleziska.
Ilustracje nie występują w pojedynczych egzemplarzach. Każda z ośmiu kompozycji zachowała się w kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu odbitkach. Taki nakład sugeruje, że nie były to prywatne szkice do szuflady, lecz realizacja wykonana na zamówienie.
– Jeżeli autorstwo się potwierdzi, mamy do czynienia z czymś wyjątkowym, z pracami, które przetrwały I wojnę światową, II wojnę światową, a także Powstanie Warszawskie, podczas którego zginęło wiele obrazów i szkiców Szulca. Przez ponad sto lat leżały w domu przy Kilińskiego 29 – podkreśla Grambor.
Wszystko wskazuje na to, że rysunki mogły powstać około 1910 roku, w czasie pobytu artysty w Rosji, być może w Odessie, gdzie poznał swoją przyszłą żonę.
Dalszy los znaleziska zostaje pod znakiem zapytania.
Kim był Jan Szulc?
Jan Szulc urodził się 23 grudnia 1884 roku w Łodzi, a dorastał w Pabianicach, w rodzinie malarza Józefa Szulca. W latach 1905–1910 studiował w Berlinie, podróżował również po Włoszech i Rosji.

W 1917 roku wykonał patriotyczne malowidła ścienne w pabianickim zamku, dzisiejszym Muzeum Miasta Pabianic. Jest także autorem polichromii w kościele ewangelickim w Pabianicach.
Po I wojnie światowej zamieszkał w Warszawie. Pracował jako nauczyciel rysunku, prowadził prace restauracyjne m.in. w Pałacu Łazienkowskim oraz w Teatrze Wielkim. Zginął 20 września 1939 roku podczas obrony Warszawy. Spoczywa na Cmentarzu Powązkowskim.
Dziś jego młodzieńcze prace wracają do światła dziennego w mieście, z którym był związany od dzieciństwa.
– Historia zatoczyła koło – dodaje Seweryn Grambor.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz