Dziś na Strzelnicy odbyła się IV już krajowa wystawa psów rasowych organizowana przez Stowarzyszenie Hodowców Psów Rasowych. Na wystawę zapisano aż 120 czworonogów z całej Polski.
– Bardzo dużo jest psów ras małych i miniaturowych, ozdobnych, czyli najwięcej mamy: pudli, pomeranianów, szpiców miniaturowych, yorków, maltańczyków, chihuahuek – wylicza Marzena Marciniak, organizatorka. – Z dużych ras występują: owczarki niemieckie, cane corso, podhalańskie psy pasterskie. Jest ok. 50 różnych ras.
Nie brakło także rzadkich okazów. Do Pabianic przyjechał hodowca z wyjątkowym „egzemplarzem” – chińskim chongqingiem.
– To bardzo rzadko spotykana rasa, natomiast bardzo towarzyska, przyjemna, podobna do buldoga francuskiego, ale zupełnie inna. Rasa dla arystokratów, chińska rasa sprzed dynastii, odtworzona – mówi organizatorka wystawy.
Właścicielką hodowli z tym niezwykłym psiakiem jest Dominika Kłosińska. Przyjechała z 3-miesięczną Nazar aż z Legionowa.
– Ta rasa mnie urzekła, gdy zobaczyłam ją w internecie, bo w Polsce jeszcze jej nie było – przyznaje właścicielka. – Zaczęłam czytać, dowiadywać się i poprzez kontakty w Rosji udało się ściągnąć do Polski rodziców Nazar.
Dzisiejsza wystawa to debiut młodej suczki rasy chiński chongqing. Zaprezentowała się w kategorii "baby".
Do Pabianic zjechali się hodowcy z Częstochowy, Opola, Kazimierza, Łodzi, Kutna... Aż z Krakowa przyjechał 5-letni Alan rasy cane corso. Była to jego pierwsza wystawa. Więcej doświadczenia w pokazywaniu się na wystawach ma za to Odys, buldog francuski fan blue (beżowo-niebieski) z Częstochowy. To jego 10. pokaz. Dziś startował jednak w kategorii "pies użytkowy", bo jest specjalnie wyszkolony.
Kolejny niebieski buldożek francuski należy do Barbary Stefaniak, mieszkanki Huty Dłutowskiej. Ramzes ma 3 lata i tytuł championa.
– Od szczeniaka bywa na wystawach. W hodowli został mi już tylko on – mówi właścicielka.
Wioletta Piechulska z Konstantynowa Łódzkiego przywiozła dzisiaj na wystawę prześliczne pomeraniany, w wieku 10 miesięcy oraz 1,5 i 3,5 roku. Najstarszy także ma już tytuł championa.
W samych Pabianicach też mamy niezwykłe okazy. Takim jest chociażby 8-miesięczna Nuta, owczarek podhalański.
– Dziś bierze udział w kategorii młodsze szczenię – mówi jej właściciel.
Przez cały czas oceniano psy w kategoriach ras, w ringach. Poza tym na głównej scenie odbyły się konkursy. m.in: Młody Prezenter czy na Najlepszą Parę Hodowlaną.
Nie wszystkie podziwiane pieski brały udział w dzisiejszej wystawie. Na spacer po parku wybrali się też pabianiczanie z chińskimi grzywaczami, akitą, jack russell terrierem, a nawet z kundelkami. Furorę robiły także pudelki miniaturowe i toy. Właścicielka hodowli przyznała się, że w domu ma 15 swoich okazów, a do tego niemal tyle samo szczeniąt.
0 0
"Kolejny niebieski buldożek francuski" - cóż, szkoda nawet pisać. Niebieski kolor nie jest we wzorcu rasy ujętym w FCI (bo jest mutacją genetyczną i takich psów się nie rozmnaża). Właśnie po to zakładane są Kluby rasy, Stowarzyszenia i inne tego typu grupy. Tak na prawdę to nic innego jak pseudo hodowla. Wbrew pozorom pseudo hodowla to nie tylko psy w klatkach i brudzie, to także tego właśnie typu gratki
0 0
Te wszystkie "rasowe' pieski to efekt sztucznych psich krzyżówek wymyślanych specjalnie w celach wyłącznie handlowych, żal jedynie tych zwierząt bo niejeden ten "rasowy" męczy się w swojej skórze licznymi schorzeniami, nie ukrywam jestem zdecydowanym przeciwnikiem rasowców ale rozum ich welbicieli ma się tak jak rozum wielbicieli wycieczek czy raczej pielgrzymek na Giewont w czasie burzy.