Styl życia

Zamknij

Pożegnanie przyjaciół. Kto je przygarnie?

10:50, 25.11.2012 Aktualizacja: 08:18, 14.10.2025
Skomentuj Pożegnanie przyjaciół. Kto je przygarnie?

List do redakcji

Mam 61 lat, całe życie kochałam zwierzęta, te duże i te małe. Z powodu miłości do nich, od 24 lat jestem wegetarianką. Zawsze chętnie pomagałam naszym „braciom mniejszym” i dlatego na przestrzeni ostatnich lat w moim domu mieszkało 18 kotów i nawet 2 psy. Obecnie jest 10 ślicznych, zdrowych, wysterylizowanych, dorosłych kotów i jeden miły pies. Niestety, nie ominęła mnie choroba nowotworowa, a na domiar złego właściciel domu, w którym mieszkam wraz z moimi zwierzakami, wypowiedział mi prawo przebywania w mieszkaniu i wspólnie mamy je opuścić do kwietnia 2013 r. Do dziś, mimo prób i poszukiwań nowego mieszkania, nie udało się go znaleźć, aby sobie i zwierzętom zapewnić dach nad głową. Taka właśnie sytuacja nie pozwala mi dalej opiekować się moimi małymi przyjaciółmi. Zostało mi parę miesięcy życia. Szukam dobrego domu dla nich, aby swoją „kocią emeryturę” mogły przeżyć z życzliwymi ludźmi. Jeśli możesz pomóc tym bliskim człowiekowi istotom, zadzwoń: 606 928 445, 509 109 457. Za życzliwe, dobre serce gorąco dziękuje ja i moi mali podopieczni.

Barbara Krysztofiak

Aron: mam 10 lat. Moje psie futro jest maści kremowo-beżowej. Potrafię słuchać ludzi, lubię ich towarzystwo, zabawy i spacery. Moją słabością jest dobry apetyt – co widać. Moja pani znalazła mnie na ulicy, za co oddałem jej swoje psie serce.

 

Dżino: mam 15 lat, maści złotej lub inaczej rudej. Mam też duszę arystokraty - matka moja była persem, ojciec jest nieznany. Nie lubię „dachowców”. Moje futerko trzeba czasem uczesać, choć nie jest długie, typowe dla persów.

Czarek: mam 3 lub 4 lata. Jestem całym czarnym, dumnym i wręcz pięknym kotem o zielono-brązowych oczach. Będąc młodym kotem wprowadziłem się do naszego domu nie wiadomo skąd. O moje zaufanie trzeba długo zabiegać. Trochę boję się nieznajomych i choć inne koty mi nie przeszkadzają, oczekuję od ludzi czułości.

Dzidziuś lub Smerfik: mam powyżej 10 lat. Moje futerko jest białe z szarymi plamkami. Z natury jestem ostrożny, ale też niekłopotliwy. Nie wdaję się w kocie awantury lub bójki, lubię ciszę i spokój. Przygarnięto mnie z terenów zakładów przemysłowych „Stomil”.

Kalinka: mam 7 lat. Jestem brązowo-burą, małą koteczką z dużymi oczami. Czasem lubię pogadać ze swoją panią, ale boję się obcych i potrzebuję dużo czułości.

Szacik: mam 6 lat, prążkowany garniturek z białymi plamkami i skarpetami. Noszę się dumnie jak to kotu wypada. Jestem też zawadiaką, lubię zabawy i figle. Uratowano mnie z palącej się działki.

Ramzes: mam 15 lat, maść biało-czarna. Chętnie witam się kładąc się na plecach i dając brzuszek do głaskania. Moją słabością jest znaczny apetyt.

Misia: mam powyżej 15 lat. Jestem niekłopotliwą, starszą kotką o pręgowanym futerku. Uwielbiam ciepło i lubię dużo spać. Potrzeby fizjologiczne załatwiam w kocim WC, czyli kuwecie.

Franciszek: mam 4 lata, futerko pręgowane, zbliżone do futra żbika. Ciało moje jest też niezwykle smukłe z bardzo długim ogonkiem. Mam usposobienie szałaputa i lubię spacery na świeżym powietrzu. Potrzebowałbym trochę czasu, aby się zaaklimatyzować w nowym domu.

Delfin: mam 16 lat, maści czarnej z białą plamką na piersiach. Złośliwi ludzie mówią, że jestem duży, ale nic na to nie poradzę, że uwielbiam chrupki.

Sara: mam 8 lat. Jestem całą czarną kotką, miłą, choć trochę płochliwą. Przygarnięto mnie z terenu szpitala. Boję się trochę złych ludzi. Wymagałabym dużej dozy cierpliwości i dania mi wolnej ręki, no właściwie łapy.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

niunianiunia

0 0

straszna historia i bardzo smutna. ludzie pomóżcie!!!!! zróbcie cos dobrego.coś dla innych, a nie tylko dla siebie.przygarnijcie jakiegos z tych zwierzaków!!!

15:03, 25.11.2012
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%