Strażnicy miejscy testowali fotoradar - pisało w 1997 roku Życie Pabianic. Maszynę wyglądającą jak spory metalowy kosz na śmieci ustawili na poboczu ul. Łaskiej przy wjeździe do Pabianic.
Na górnej półce zamontowano kamerę cyfrową, a na dolnej lampę błyskową i dwa akumulatory. Jeden zasila kamerę, drugi lampę. Całość podłączona jest do przenośnego komputera. Na jego ekranie pojawiają się zdjęcia kierowców przekraczających dozwoloną prędkość. Kamera rejestruje też prędkość, numery rejestracyjne, datę i godzinę.
– W ciągu trzydziestu minut przejechało w obie strony 260 samochodów – mówi Adam Wielechowicz, zastępca komendanta straży. – 120 kierowców przekroczyło dozwoloną prędkość o 11 km. Jeden aż o 44 km.
W ciągu tego czasu strażnicy miejscy zgarnęliby 15.000 złotych, gdyby wlepiali mandaty.
- Maszyna kosztuje ponad 210.000 złotych, ale jej koszt zwróciłby się szybko - dodaje Adam Marczak, sekretarz miasta.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz