Pożar wybuchł w mieszkaniu na czwartym piętrze bloku PSM. Paliło się łóżko
6 stycznia, o godz. 19.20 strażacy dostali wezwanie na ul. Dąbrowskiego. Lokatorzy bloku- środkowej klatki, zauważyli dym wydobywający się spod drzwi mieszkania na IV piętrze. Sforsowali drzwi do mieszkania, ale dalej nie wchodzili.
Do akcji wyjechały wszystkie zastępy strażaków ratowników (cała zmiana), a także wóz z drabiną.
Strażacy weszli do mieszkania, gdzie wybuchł pożar. Okazało się, że płonęła kanapa. W zadymionym mieszkaniu znaleziono leżącego na podłodze gospodarza. Strażacy znieśli go na parter. 71-letni mężczyzna był w utrudnionym kontakcie, podano mu tlen. Na miejsce przyjechała karetka pogotowia.
Poszkodowanym zajęli się ratownicy medyczni. Zdecydowali o przewiezieniu seniora do pabianickiego szpitala.
W tym czasie strażacy ugasili jednym prądem wody palącą się kanapę. Rozebrali ja na części i wynieśli przed budynek. Przewietrzyli pomieszczenia i zmierzyli poziom tlenku węgla w powietrzu. Zagrożenia nie było.
Przyczyną pożaru było zaprószenie ognia. Straty oszacowano łącznie na ok.40 tys. zł ( w tym ok.7 tys. zł w mieszkaniu piętro niżej, gdzie zalaniu uległ sufit).
Akcja strażaków trwała 1 godzinę 42 minuty.
0 0
Chyba redakcja pisze bzdury, do akcji nie wyjechały wszystkie zastępy w strazy tylko cała zmiana a to chyba roznica
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz