Na sygnale

Zamknij

Chciał sprzedać w lombardzie kradziony rower. I to z blokadą na kole

Magdalena Kosińska 14:34, 13.08.2020 Aktualizacja: 00:58, 26.10.2025
Skomentuj Chciał sprzedać w lombardzie kradziony rower. I to z blokadą na kole Kamil Misiek

Zagadkę skradzionego z klatki schodowej roweru nie tak łatwo byłoby rozwikłać, gdyby nie czujność jednego z mieszkańców.

- Dostaliśmy zgłoszenie od zaniepokojonego przechodnia, który zauważył mężczyznę prowadzącego prawdopodobnie skradziony rower. Jego uwagę zwróciła założona na tylnim kole blokada – mówi Tomasz Makrocki, komendant Straży Miejskiej w Pabianicach.

Patrol strażników pojechał sprawdzić zgłoszenie. Na miejscu zastał znanego im dobrze (głównie ze względu na interwencje związane z alkoholem) mężczyznę (48 lat) z rowerem.

Zobacz też: Z ulic i komórek giną rowery. Czy można złodziejowi utrudnić „robotę”?​

- Tłumaczył się strażnikom, że rower jest jego, a blokady nie zdjął, bo zgubił gdzieś kluczyk. Przyznał, że idzie do lombardu sprzedać jednoślad – dodaje komendant.

Strażnicy nie za bardzo dali temu wiarę i skontaktowali się z dyżurnym policji. Musieli upewnić się, czy rower nie został skradziony. Jednak w policyjnej bazie go jeszcze nie było. Mimo to, strażnicy na wszelki wypadek porobili zdjęcia roweru.

- Po upływie około 20 minut ponownie skontaktował się z nami dyżurny policji, który oznajmił, że właśnie zgłoszono kradzież tego roweru.

Strażnicy wrócili na miejsce interwencji. Znaleźli porzucony przed lombardem rower. Razem z policją wybrali się też do mężczyzny, który wcześniej chciał pojazd sprzedać.

- Znaleźli go leżącego za skrzyżowaniem ulic Skłodowskiej i Wyszyńskiego, upojonego alkoholem.

Teraz 48-latek odpowie za kradzież. Usłyszał już zarzuty.

- Tu pochwała należy się Straży Miejskiej, odnaleźli i rower i sprawcę - przyznaje podkom. Ilona Sidorko, oficer prasowy pabianickiej policji.

Rower natomiast mógł wrócić do właściciela, który w tej sytuacji miał rzeczywiście dużo szczęścia.

Komendant Straży Miejskiej poleca znakowanie swoich rowerów, by w przyszłości ułatwić sobie odzyskanie zgub.

- Rowery mają taka wygrawerowaną własną rejestrację, która rozpoczyna się od „EPA”. Wtedy wiadomo, że należy właściciela szukać w naszej bazie – przyznaje Makrocki.

Najbliższe znakowanie rowerów (już bez obowiązku zapisania się) odbędzie się we wrześniu.

(Magdalena Kosińska)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

Pochwała to należy się przechodniowi. Straż wykonywała swoją pracę za która pobiera wynagrodzenie.

W takiej powiedzmy Warszawie jest pewnie odzyskiwane kilka rowerów dziennie. Tam pewnie Straż Miejska nie nadąża z odbieraniem pochwał. ;-)



A co z lombardem? Pijaczek prowadził tam rower to pewnie wiedział, że uda mu się go tam sprzedać.

19:18, 13.08.2020
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Dzwon ZygmuntaDzwon Zygmunta

0 0

Eeee tam..., pijaczek był nawalony od kilku dni, jeśli nie więcej. Tym razem jego lub kolesi bankomaty kieszonkowe się wypięły, więc zrobił podejście. A nóż... Lombard pewnie raczej przyjrzał się "oferentowi" iiii... znależli go niedaleczko... uwalanego do oporu. Mógł tłumaczyć, że rowerek wziął jako podporę, żeby go nie nosiło.

22:11, 13.08.2020
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%