Zagadkę skradzionego z klatki schodowej roweru nie tak łatwo byłoby rozwikłać, gdyby nie czujność jednego z mieszkańców.
- Dostaliśmy zgłoszenie od zaniepokojonego przechodnia, który zauważył mężczyznę prowadzącego prawdopodobnie skradziony rower. Jego uwagę zwróciła założona na tylnim kole blokada – mówi Tomasz Makrocki, komendant Straży Miejskiej w Pabianicach.
Patrol strażników pojechał sprawdzić zgłoszenie. Na miejscu zastał znanego im dobrze (głównie ze względu na interwencje związane z alkoholem) mężczyznę (48 lat) z rowerem.
Zobacz też: Z ulic i komórek giną rowery. Czy można złodziejowi utrudnić „robotę”?
- Tłumaczył się strażnikom, że rower jest jego, a blokady nie zdjął, bo zgubił gdzieś kluczyk. Przyznał, że idzie do lombardu sprzedać jednoślad – dodaje komendant.
Strażnicy nie za bardzo dali temu wiarę i skontaktowali się z dyżurnym policji. Musieli upewnić się, czy rower nie został skradziony. Jednak w policyjnej bazie go jeszcze nie było. Mimo to, strażnicy na wszelki wypadek porobili zdjęcia roweru.
- Po upływie około 20 minut ponownie skontaktował się z nami dyżurny policji, który oznajmił, że właśnie zgłoszono kradzież tego roweru.
Strażnicy wrócili na miejsce interwencji. Znaleźli porzucony przed lombardem rower. Razem z policją wybrali się też do mężczyzny, który wcześniej chciał pojazd sprzedać.
- Znaleźli go leżącego za skrzyżowaniem ulic Skłodowskiej i Wyszyńskiego, upojonego alkoholem.
Teraz 48-latek odpowie za kradzież. Usłyszał już zarzuty.
- Tu pochwała należy się Straży Miejskiej, odnaleźli i rower i sprawcę - przyznaje podkom. Ilona Sidorko, oficer prasowy pabianickiej policji.
Rower natomiast mógł wrócić do właściciela, który w tej sytuacji miał rzeczywiście dużo szczęścia.
Komendant Straży Miejskiej poleca znakowanie swoich rowerów, by w przyszłości ułatwić sobie odzyskanie zgub.
- Rowery mają taka wygrawerowaną własną rejestrację, która rozpoczyna się od „EPA”. Wtedy wiadomo, że należy właściciela szukać w naszej bazie – przyznaje Makrocki.
Najbliższe znakowanie rowerów (już bez obowiązku zapisania się) odbędzie się we wrześniu.
0 0
Pochwała to należy się przechodniowi. Straż wykonywała swoją pracę za która pobiera wynagrodzenie.
W takiej powiedzmy Warszawie jest pewnie odzyskiwane kilka rowerów dziennie. Tam pewnie Straż Miejska nie nadąża z odbieraniem pochwał. ;-)
A co z lombardem? Pijaczek prowadził tam rower to pewnie wiedział, że uda mu się go tam sprzedać.
0 0
Eeee tam..., pijaczek był nawalony od kilku dni, jeśli nie więcej. Tym razem jego lub kolesi bankomaty kieszonkowe się wypięły, więc zrobił podejście. A nóż... Lombard pewnie raczej przyjrzał się "oferentowi" iiii... znależli go niedaleczko... uwalanego do oporu. Mógł tłumaczyć, że rowerek wziął jako podporę, żeby go nie nosiło.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz