Policjantka uratowała trzech mężczyzn przed zamarznięciem. Jeden trafił do szpitala.
Silny mróz potrafi w kilka godzin zamienić opuszczony budynek w śmiertelną pułapkę. Przekonali się o tym trzej mężczyźni, do których 10 stycznia dotarła dzielnicowa z Posterunku Policji w Ksawerowie. Po wyjątkowo zimnej nocy policjanci od wczesnych godzin porannych sprawdzali miejsca, w których mogą chronić się osoby w kryzysie bezdomności - pustostany, altanki, klatki schodowe, piwnice. W jednym z opuszczonych budynków dzielnicowa natrafiła na dwóch mężczyzn, którzy pilnie potrzebowali pomocy.
Warunki były skrajnie trudne: brak okien i drzwi, temperatura wewnątrz niemal taka sama jak na zewnątrz. 54-latek leżał nieprzytomny. Młodszy aspirant Joanna Begert okryła go kocem termicznym i wezwała pogotowie. Jego 67-letni znajomy był przytomny, ale wyraźnie osłabiony i również wymagał natychmiastowej pomocy.
Na miejsce przyjechały dwa zespoły ratownictwa medycznego, które przewiozły obu mężczyzn do szpitala w Pabianicach. Stan młodszego był bardzo poważny - lekarze stwierdzili głęboką hipotermię, a temperatura jego ciała wynosiła zaledwie 24 stopnie Celsjusza.
Kilka godzin później, około godziny 11.00, policjantka interweniowała pod kolejnym adresem. W innym pustostanie, pozbawionym drzwi, ogrzewania i prądu, znalazła 60-letniego mężczyznę. Był nietrzeźwy, leżał na łóżku przykryty kilkoma kołdrami. Choć próbował się ogrzać, warunki w budynku nie dawały realnych szans na bezpieczne przetrwanie mrozu. Został przewieziony do placówki pomocowej.
Zimą opuszczone budynki kuszą złudnym poczuciem schronienia, ale w rzeczywistości mogą stać się śmiertelnym zagrożeniem. Historie z Ksawerowa pokazują, jak niewiele czasem potrzeba, by uratować komuś życie - wystarczy czujność i jeden telefon pod numer 112, gdy widzimy osobę wyraźnie wychłodzoną lub potrzebującą pomocy.
Pabianiccy dzielnicowi wspólnie ze strażnikami miejskimi również intensywnie kontrolują pustostany oraz prowizoryczne schronienia, w których mogą przebywać osoby potrzebujące pomocy. Działania mają na celu nie tylko zapobieganie zagrożeniom, ale przede wszystkim ochronę życia osób będących w kryzysie bezdomności, które w mroźne dni są szczególnie narażone na wychłodzenie
W Pabianicach funkcjonują instytucje działające na rzecz osób będących w kryzysie bezdomności:
Miejskie Centrum Pomocy Społecznej w Pabianicach (Sekcja do spraw pracy z osobami bezdomnymi). Zakres działania sekcji obejmuje kompleksową informację, poradnictwo, doradztwo i wsparcie osób bezdomnych zgłaszających się do Wydziału Pomocy Środowiskowej, poprzez m.in. kierowanie osób bezdomnych do placówek dysponujących schronieniem, pomoc finansową, motywacja do zmiany aktualnej sytuacji życiowej.
Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta Koło Pabianickie (ul. Kościuszki 22/26, tel. 516 723 579), które zapewnia osobom w nim przebywającym m.in. bezpieczne schronienie, wyżywienie, odzież, leki i opiekę przedmedyczną. W Schronisku obowiązuje regulamin, dlatego na terenie placówki mogą przebywać wyłącznie osoby trzeźwe i czyste (od substancji psychoaktywnych).
Stowarzyszenie Pierwszy Krok, które wspiera osoby w kryzysie bezdomności i ubogie w Pabianicach (tel. 789 861 861).
1 0
Droga redakcji informuje że stowarzyszenie brata Alberta w Pabianicach nie przyjmuje ludzi ponieważ jest cała placówka zajęta były ostatnio w naszym mieście kilka sytułaci takich i brat Albert to nie jest jedyną placówka bo som jeszcze dwie przypominam a pierwszy krok rozdaje tylko zupy i kieruje do Alberta który jest zapełniony więc jaki tu jest sens tego a taki i tak nie dostajemy osoby w kryzysie bezdomności pomocy od nich 😥że nada