Nocą, w miejscowości Wrząca, pożar wybuchł w domu jednorodzinnym, w którym mieszkała 6-osobowa rodzina. Zdarzenie miało miejsce w skrajnie trudnych warunkach pogodowych – przy temperaturze około –15°C. Spalił się dach. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Pożar wybuchł przed drugą w nocy. W budynku przebywało sześć osób, w tym kobieta w ciąży. Na szczęście nie wszyscy spali. Zdążyli się ewakuować jeszcze przed przybyciem strażaków. W domu były także psy, które również udało się bezpiecznie wyprowadzić. Akcja gaśnicza trwała ponad 5 godzin. Spaliło się około 70 metrów kwadratowych dachu. Straty są bardzo duże, a rodzina nie była ubezpieczona.
Akcję gaśniczą strażacy musieli wznowić także rano. Przyczyną pożaru, zdaniem strażaków, byłą nieszczelność przewodu kominowego.
Gmina zareagowała natychmiast na nieszczęście mieszkańców spalonego domu. Jak podaje Urząd Gminy „ Burmistrz Lutomierska zwołał sztab kryzysowy, aby skoordynować działania i zapewnić rodzinie niezbędną pomoc. Od pierwszych chwil podejmowane są intensywne działania, aby zabezpieczyć miejsce zdarzenia oraz zapewnić poszkodowanym schronienie i wsparcie”.
Poszkodowana rodzina znalazła tymczasowego schronienie u sąsiadów. Przygotowano też - dzięki zaangażowaniu pracowników Urzędu Gminy – lokal zastępczy.
Rodzina może liczyć na pomoc finansową i materialną od Gminy i Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej .” Trwają przygotowania do zorganizowania zbiórki – jej forma i zakres zostaną ogłoszone po ustaleniu rzeczywistych potrzeb rodziny, gdy sytuacja się ustabilizuje”- podaje Urząd Gminy.
W nocy w akcji gaśniczej uczestniczyły jednostki: OSP Lutomiersk, OSP Bechcice, • OSP Konstantynów Łódzki, JRG Pabianice, OSP Kazimierz.

Prowadzone są działania zabezpieczające budynek. Dzięki współpracy: OSP Kazimierz, OSP Szydłów, OSP Puczniew, tworzona jest tymczasowa konstrukcja dachu, na której zostanie rozciągnięta plandeka w celu zabezpieczenia budynku przed dalszymi zniszczeniami.
3 1
Mając stary, zapewne nie poddawany przeglądom komin i węglowy "kopciuch", można mieć pewność, że prędzej czy później dojdzie do nieszczęścia. Takie "oszczędzanie" na przeglądach zawsze się mści, a potem płacz i ZNACZNIE większy koszt odbudowy dachu i KOMINA, który po takim pożarze już nie będzie się nadawał do dalszej eksploatacji.
3 0
Komin nie był stary i do tego po przeglądzie, w tym domu nie było także "węglowego kopciucha", o którym pan pisze, a właściwie, o którym pan zmyśla, bo nie było pana na miejscu w odróżnieniu ode mnie i nie wie pan, co tak naprawdę się stało. Dlatego proszę powstrzymać się od komentarza, bo tym ludziom przytrafiła się prawdziwa tragedia której panu nie życzę
3 1
Szanowna Pani! Na miejscu byli strażacy i to oni uznali, że przyczyną pożaru była NIESZCZELNOŚĆ komina, więc proszę schować swoje oburzenie w kieszeń. Trochę znam się na kominach i wiem, że taka nieszczelność często występuje z powodu POŻARU komina, który mógł być nawet nie zauważony przez mieszkańców. Prawidłowo przeprowadzony przegląd na pewno by taką wadę ujawnił. Proszę więc nie kłamać, że przegląd był, bo nie podejrzewam, że był przeprowadzony aż tak niestarannie.
3 0
Dodatkowo informuję, że pożary kominów powstają wskutek zaniedbywania corocznego czyszczenia kominów. Sadza (szczególnie z węgla) osadza się w kanale kominowym aby po pewnym czasie tak się nawarstwić, że po jakimś bardziej intensywnym paleniu w piecu może się zapalić i wtedy następuje pożar komina o bardzo wysokiej temperaturze, która powoduje popękanie komina a w efekcie jego nieszczelność. Nie pomoże tu nawet nowy komin, o ile nie jest corocznie czyszczony.
2 0
I nie piszę tego wszystkiego, aby jakoś specjalnie dokuczyć tej poszkodowanej rodzinie (której zwyczajnie współczuję), tylko KU PRZESTRODZE innym mieszkańcom domów opalanych najczęściej kiepskiej jakości węglem.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz