Smakołyki serwowane przez restauracje na kółkach już od 2019 roku przyciągają mieszkańców Pabianic i okolic. Dań, które na co dzień nie goszczą na naszych stołach, będzie można próbować aż przez dwa dni. Czym się wyróżniają? Czym w zasadzie są food trucki?
W innych słowach to restauracje w wersji mini, w samochodzie lub gastronomicznej przyczepce. Te współczesne wyróżniają się swoją identyfikacją i wąskim, ale dopracowanym menu. Ich twórcy to osoby z pasją, które dbają o świeże składniki i ich staranny dobór. Dania przygotowywane są na miejscu. Choć niektórym osobom food trucki wciąż kojarzą się z samochodami gastronomicznymi z lat 80. i 90., to wystawcy biorący udział w Festiwalu Smaków Food Trucków, prezentują zupełnie nową jakość.
Organizatorzy wydarzenia dokładają starań, by obecne na wydarzeniach food trucki serwowały różne od siebie dania. Są przedstawiciele kuchni chińskiej, tajskiej, meksykańskiej, gruzińskiej, hiszpańskiej, węgierskiej. Nie brakuje streetfoodowych klasyków i dań orientalnych, przekąsek na słodko i słono. Dania przygotowywane są według autorskich pomysłów, często z domowymi sosami lub nietuzinkowymi dodatkami.
Czy jedzenie to wszystko? Głównym punktem wydarzenia są oczywiście smakołyki z najróżniejszych stron świata, ale to nie koniec. Uczestnicy mogą wziąć udział w zawodach jedzenia na czas, rodzinnej grze terenowej, czy zagłosować na najsmaczniejszego food trucka festiwalu. Dla najmłodszych dostępna jest strefa z kolorowankami, a solo lub z grupą znajomych będzie można wypocząć w strefie chilloutu.
Więcej informacji i smaczne konkursy dostępne będą na stronie wydarzenia:
facebook.com/events/364768402149175
Podstawowe informacje:
IV edycja Festiwalu Smaków Food Trucków w Pabianicach
9-10.04.2022 sobota 12:00-21:00, niedziela 12:00-20:00
WSTĘP WOLNY!
0 0
Znowu ta padlina na kółkach przyjedzie do Pabianic .
0 0
Nie chcesz - nie korzystaj. Proste.
0 0
....aaaaaaa129..., machnij tu, że najlepszy do ciebie food, to pajda czerstwego chleba, umoczonego na chwilę w wodzie i walnięty na gorącą patelachę ze szmalcem.
Tam tego nie dają...
0 0
Przypomniał mi się autentyk, z czasów pierwszych fast food`ów. Dwu świeżo upieczonych magistrów uniwersyteckich - historyk i geograf, bezrobotnych, postanowiło poprowadzić na wybrzeżu jadłodajnię na kółkach. Z certyfikatem SANEPiDu. Nazwali mobilka "HABEMUS PAPU". Dwu palantów z Kołobrzegu, radnych PiS podało ich do sądu, bo nazwa "naruszyła ich uczucia religijne"....Przed sądem młodzi biznesmeni tłumaczyli się poczuciem humory, przymrużeniem oka. Sąd wydał wyrok, nakazujący im zmianę nazwy, grzywnę ... symboliczną - 100 zł i pokrycie kosztów sadowych 340 zł. Panowie zastosowali się do wyroku, nie pienili się po sądach tracąc czas, Przemalowali pierwsze słowo na MAMY, czyli MAMY PAPU.