Sport

Zamknij

Najlepsi wśród najsłabszych. Włókniarz utrzymał się w III lidze

Grzegorz Ziarkowski Grzegorz Ziarkowski 17:41, 03.04.2026 Aktualizacja: 17:43, 03.04.2026
Skomentuj Najlepsi wśród najsłabszych. Włókniarz utrzymał się w III lidze Tenisiści stołowi Włókniarza Pabianice utrzymali się w trzeciej lidze.

Pingpongiści Włókniarza zakończyli ligowe zmagania. Apetyty były dużo większe.

Po pierwszej rundzie „zieloni” wylądowali w dolnej szóstce tabeli, czyli de facto walczyli o utrzymanie w trzeciej lidze. A jeszcze rok temu Pabianiczanie występowali w lidze drugiej, z której spadli w kiepskim stylu.

- Uciekło nam kilka meczów w tej pierwszej części tego sezonu – przyznaje Adam Kapelański, jeden z najstarszych zawodników Włókniarza. – Nie zawsze graliśmy w najsilniejszym składzie, na tym poziomie rozgrywek sprawy zawodowe są ważniejsze niż ligowe pojedynki.

W drugiej części rozgrywek, w grupie spadkowej Włókniarz przegrał już tylko jeden mecz, zapewniając sobie siódmą pozycję w tabeli.

Łącznie na 17 punktów „zielonych: złożyło się siedem zwycięstw, trzy remisy i sześć porażek.

Punkty w sezonie 2025/26 zdobywali: Mateusz Kowalski 84 punkty, Andrzej Romanowski 42, Paweł Mazur 29, Adam Kapelański 6, Krzysztof Olejnik, Janusz Bara, Piotr Włodarczyk.

Rezerwy Włókniarza grały w piątej lidze i zajęły 6. pozycję z siedmioma punktami (trzy zwycięstwa, jeden remis, dziesięć porażek).

- W tej drużynie chcieliśmy ogrywać młodych zawodników, którzy stanowiliby przyszłość pabianickiego tenisa stołowego. Pomagali im weterani: Janusz Bara, Piotr Włodarczyk i pani Zofia Groman – wylicza Kapelański. – Dzięki ich wsparciu udało się poprawić miejsce z ubiegłego sezonu.

Gdyby nie zaciąg weteranów, w zespole rezerw graliby sami debiutanci.

- Poprzedni zawodnicy odeszli od nas, musieliśmy szukac i wdrażać nowych graczy – mówi Kapelański. – Oni na razie się uczą ligowej rywalizacji.

W zespole rezerw grali: Janusz Bara 20, Piotr Włodarczyk 15, Zofia Groman 3, Dominik Kasprzak 1, Julian Brożyna, Miłosz Domagała, Sebastian Kędziak, Adrian Koziara.

- Jesteśmy jedynym pingpongowym klubem w powiecie pabianickim. Chcielibyśmy w przyszłym sezonie do drugiej ligi. Warunkiem jest utrzymanie obecnego składu i wzmocnienie go – zaznacza zawodnik. – Prowadzimy rozmowy z jednym graczem, który wniósłby sporo jakości do składu. Żeby powalczyć o wyższe cele niż utrzymanie się w lidze, potrzebne są wzmocnienia.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%