Iskra Dobroń – Włókniarz Pabianice 0:3 (0:1). Zasłużone zwycięstwo gości.
Zaległy mecz 26. kolejki łódzkiej klasy okręgowej dla podopiecznych duetu Przemysław Nowak – Grzegorz Gorący. W pierwszej połowie z boiska wiało nudą. Ligowa szarzyzna to najdelikatniejsze określenie tego, co mogliśmy zobaczyć na murawie (?!) w Dobroniu.
Walka, walka i jeszcze raz walka o środek pola – taki obraz wyłaniał nam się z boiska. Gdzieś tam okazję miał Jan Peda, ale kopnął nad bramką, dopiero po uderzeniu Bartosza Bujalskiego z dalszej odległości w 24. minucie zrobiło się bardziej emocjonująco – piłka poszybowała tuż obok słupka.
Dwie minuty później Michał Kacprzyk strzałem z rzutu wolnego próbował zaskoczyć Michała Marciniaka, ale ten zaskoczyć się nie dał. Potem „Kapsel” brzydko potraktował Przemysława Kitę i za ten faul dostał żółtą kartkę. A mocno i boleśnie pokopany przez rywali Kita na drugą połowę już nie wyszedł.
W 29. minucie w pole karne z lewej strony wbiegł Bartosz Jarych i wycofał piłkę do Krystiana Malca. Skrzydłowy Włókniarza uderzył, a Wiktor Placek na raty zdołał wybić futbolówkę zmierzającą do siatki. W odpowiedzi Krzysztof Borysiak kąśliwie strzelił z lewej strony, a piłkę sprzed bramki Włókniarza wybił jeden z defensorów.
W 34. minucie goście objęli prowadzenie - po podaniu Kity z prawej strony Mikołaj Stawicki uderzył ze środka pola karnego, a tuż przed bramką piłkę trącił piętą Peda i futbolówka zatrzepotała w siatce. Było 0:1.
Do przerwy goście mieli jeszcze dwie okazje, ale najpierw Stawicki po akcji Malca strzelił nad poprzeczką, a w 45. minucie szarżującego Kitę uprzedził już w polu karnym Placek.
Po zmianie stron więcej inicjatywy wykazywali gospodarze. Czujność Marciniaka w bramce sprawdzili Krzysztof Sut i Jakub Pilarz. Szczególnie w pierwszym przypadku bramkarz Włókniarza musiał się porządnie napocić, ale wyłapał strzał po ziemi. W 59. minucie z rzutu wolnego strzelał M. Kacprzyk, lecz nie trafił w bramkę.
Włókniarz mógł podwyższyć wynik trzy minuty po strzale Kacprzyka, ale Szymon Przyk z ostrego kąta nie trafił w bramkę. Potem Sut uderzał z dalszej odległości, lecz trafił tylko w boczną siatkę. W 76. minucie z pola karnego strzelał Kacper Wójcik, lecz spudłował.
60 sekund później Włókniarz dopiął swego – po ostrej centrze przed bramkę w wykonaniu Ołeha Korobki, której adresatem był Przyk, piłka trafiła w Stanisława Pawłowskiego i wpadła do siatki.
W 82. minucie na 0:3 po indywidualnej akcji trafił Kacper Becht. Gdy wszyscy spodziewali się, że po rajdzie prawą stroną blondwłosy pomocnik zagra przed bramkę, ten zaskakująco uderzył po ziemi i piłka wpadła do siatki przy dalszym słupku.
Becht miał okazję na czwartego gola, lecz za daleko wypuścił sobie piłkę i w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z Plackiem.
Zwycięstwem w Dobroniu Włókniarz zapewnił sobie wicemistrzostwo łódzkiej klasy okręgowej i udział w barażach. W pierwszej rundzie zmagań o IV ligę zmierzy się z wicemistrzem piotrkowskiej „okręgówki”.
Iskra: Placek – Borysiak, Sowiński, Olejniczak (66. D. Kacprzyk), Pawłowski – Sut (85. Kuliberda), Pilarz (78. Jurkowski), Rubiak (89. Szylberg), Młostoń, M. Kacprzyk – Bader (82. Kostecki).
Włókniarz: Marciniak – Jarych (72. Korobka), Bocian, Kujawski, Czerwiński (85. Acela) – Kita (46. Wójcik), Bujalski, Tomaszewski (83. Oberle), Stawicki (60. Becht), Malec (78. Gajda) – Peda (60. Przyk).
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz