Historyczny wynik 13-latków z Pabianic. Zajęli trzecie miejsce w Polsce!
Brązowy medal koszykarzy PKK 99 Pabianice to nie lada niespodzianka, jeśli nie sensacja. To pierwszy medal w historii męskiej koszykówki nad Dobrzynką.
Dotychczas szczytowym osiągnięciem PKK 99 był półfinał mistrzostw Polski młodzików w sezonie 2012/13 i powtórka tego sukcesu przez kadetów rok później. Do finału dla ośmiu najlepszych ekip w kraju, drużyna młodzików PKK 99 awansowała dopiero w tym roku.
- Jechaliśmy na finały mistrzostw Polski u-13 do Słupska bez konkretnego celu. Zbudowaliśmy sobie taki mental, że chcemy wygrać jeden mecz, a potem kolejny – mówi Adam Jurga, szkoleniowiec PKK 99 Pabianice. – Skład naszej grupy był taki, że z każdym rywalem można było wygrać.
Pierwszy mecz z Basketem Warszawa przyniósł zacięty pojedynek i cenną wygraną 55:53.
- Oni zapowiadali się na najtrudniejszego przeciwnika, bowiem mieli dziesięciu mocnych fizycznie graczy. Ale daliśmy radę. Zwycięstwo w meczu otwarcia bardzo zbudowało zespół – przyznaje Jurga.
Kolejny mecz z Boschertem UKS SP 27 Katowice zakończył się porażką 70:83.
- Z Warszawą i Katowicami graliśmy sparingi i żadnego nie wygraliśmy. W tym meczu nie zagraliśmy dobrze. Po prostu – uważa trener. – Kolejny mecz z Orłami Wrocław był o wszystko. Jeśli byśmy go przegrali, gralibyśmy o siódme miejsce. Zwycięstwo dawało nam grę o medale.
Pabianiccy koszykarze spięli się i wygrali 84:75!
- To był najważniejszy mecz, najważniejszy moment tego sezonu. I nasz najlepszy mecz – twierdzi trener. – Zagrało u nas wszystko w pojedynku o… wszystko.
W półfinale Pabianiczanie trafili na G.E.N. Gaz Energię Tarnovię Tarnowo Podgórne. Spotkanie zakończyło się wysoką porażką 56:90.
- Tarnovia to zespół z innej ligi. Oni w tym roku nie ponieśli żadnej porażki. Zostali zresztą mistrzem Polski, pokonując w finale gospodarzy. W pierwszej połowie staraliśmy się ugrać jak najwięcej, w drugiej dałem szansę zawodnikom, którzy mniej grali – relacjonuje szkoleniowiec.
W meczu o brąz ponownie przyszło nam grać z Boschertem UKS SP 27 Katowice. Tym samym, który ograł nas w fazie grupowej.
- Lepiej przegrać w grupie i wygrać mecz o stawkę niż na odwrót – śmieje się Jurga. – Wiedzieliśmy, że Katowice są do ogrania. Analizowaliśmy ten przegrany mecz. Pokazaliśmy chłopcom błędy w obronie. Mam mądry zespół, który wyciągnął wnioski z przegranej w grupie.
Wygraliśmy 70:61. Brąz był nasz!
- Zagraliśmy równie dobrze w ataku, jak w pierwszym meczu. Zresztą rzuciliśmy tyle samo punktów. A grę w obronie poprawiliśmy na tyle, że Katowice rzuciły nam ponad 20 punktów mniej niż w pierwszym pojedynku – analizuje Jurga. – W każdym turnieju, czy to strefa, ćwierćfinał czy półfinał przegrywaliśmy po jednym spotkaniu. To nie było tak, że wygrywaliśmy wszystko i wszędzie.
Adam Jurga już na chłodno mówi o pierwszym medalu mistrzostw Polski w krótkiej, bo 27-letniej, historii Pabianickiego Klubu Koszykówki 99.
- Historia tych chłopców, to historia Kopciuszka, którzy przyjechali z niewielkich Pabianic i błysnęli na wielkim balu, w słynnej hali Gryfia – puszcza oko trener. – Dlaczego takie porównanie? Historia Kopciuszka ma swój happy end. Podobnie jak nasza.
Historyczny medal dla PKK 99 wywalczyli (po nazwisku ilość punktów w pięciu meczach finału): Antoni Niewiadomski 134, Kacper Krogulewski 36, Wojciech Kwarta 32, Borys Niewczas 27, Tomasz Jaskóła 21, Jakub Wilczyński 21, Witold Kujawski 21, Tymon Murgrabia 18, Jan Olejnik 7, Oskar Wójcicki 6, Filip Jurkiewicz 6, Franciszek Kopeć 4, Jan Kujawski 2, Aleksander Kraska, Szymon Stempniak.
Gratulujemy!!!
0 0
Ciekawe kiedy działacze i menadżerowie zaczną niszczyć tą drużynę?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz