Otwarcie placówek dla najmłodszych jest możliwością samorządów, ale jeżeli ktoś ma jakiekolwiek obawy, może pozostać z dzieckiem w domu i zasiłek opiekuńczy nadal będzie wypłacany - zapewnia Łukasz Szumowski, minister zdrowia.
Okazuje się, że wielu rodziców nie chce, aby ich dzieci wróciły do placówek w dobie epidemii.
- Nie wyborażam sobie sytuacji, w której moje dziecko wraca teraz do przedszkola. Z dnia na dzień przybywa zakażonych. Jest ich teraz więcej, niż było, gdy przedszkola zamykano – mówi mama dziecka z PM 13. - Cieszę się, że mogę zostać jeszcze w domu. Nie mam takiej pracy, w której jestem niezbędna.
Samorządy wcale nie muszą otwierać przedszkoli i żłobków 6 maja. Mogą to zrobić wtedy, kiedy uznają, że jest to bezpieczne. Poinformowała o tym Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej, podczas dzisiejszej konferencji prasowej.
- Tak, jak w przypadku rekrutacji do przedszkoli, są tylko bardzo ogólne wytyczne dotyczące tego, jak ona powinna przebiegać, a potem samorządy same to regulują. Z naszego punktu widzenia, w pierwszej kolejności powinny być to dzieci osób, które chcą wrócić do pracy, zwłaszcza tej pracy związanej ze zwalczaniem epidemii - powiedział Piontkowski.
0 0
i tak wypchną dzieci do żłobków i przedszkola
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz