Wiadomości

Zamknij

Nie widzimy niewidomych? Nasze miasto jest dla nich jak dżungla

Monika Grzegorzewska 07:00, 23.06.2018 Aktualizacja: 21:17, 11.10.2025
Skomentuj Nie widzimy niewidomych? Nasze miasto jest dla nich jak dżungla Kamil Misiek

- Na ulicy Zamkowej trzykrotnie wszedłem w środek ruchliwego skrzyżowania, zamiast na słabo widoczne pasy przejścia przez jezdnię – żali się Zbigniew Makowski, niedowidzący pabianiczanin.

Kłopoty niedowidzących, których w Pabianicach jest wielu, wymienia jednym tchem: niewyraźne numery na autobusach, za mało „brzęczków” przy przejściach dla pieszych, źle pomalowane pasy na jezdniach.

- Niedawno, gdy przechodziłem przez ulicę, samochód przejechał mi po białej lasce – opowiada Makowski.

Wielokrotnie białą laskę Zbigniewa Makowskiego deptali przechodnie, oburzając się, że mężczyzna idzie prosto na nich. Nasuwa się pytanie: kto tu ma problem ze wzrokiem?

Największy kłopot niedowidzących to przejścia dla pieszych. Farba szybko ściera się z asfaltu, skutkiem czego w pochmurne dni niedowidzący błądzą.

- Drogowcy mają złe sposoby malowania pasów. To debilna oszczędność! - żali się pan Zbigniew.

W ubiegłym roku Zarząd Dróg Miejskich pomalował 7 grubowarstwowych przejść przez jezdnię. W czerwcu przybędzie nam ich jeszcze 9. Po czym je poznamy? Są chropowate i wyczuwalne pod butami nawet zimą i w deszczu. Wymagają odświeżenia tylko co 2-3 lata, podczas gdy pasy malowane tradycyjnymi technikami trzeba odnawiać raz w roku. A i tak nie są wymalowane idealnie. Zdaniem pana Zbigniewa, farba powinna obejmować także krawężnik.

Przy niektórych przystankach autobusowych zauważymy żółte płyty chodnikowe z wypustkami. To specjalne oznakowania krawędzi. Dzięki nim niedowidzący wie, gdzie kończy się chodnik, a zaczyna jezdnia. Wkrótce nad Dobrzynką mają być 94 takie „perony”.

Na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną jest sporo „brzęczów” - sygnalizatorów dźwiękowych. Ale za mało.

- Często pytam ludzi, czy już się zapaliło zielone światło – opowiada niedowidzący.

Jego zdaniem, mieszkańcom Pabianic brakuje empatii. Czym to się objawia? Gdy spotykamy osobę z białą laską, nie bardzo wiemy jak się zachować. A to takie proste.

- Wystarczyłoby chwycić mnie za rękę i powiedzieć, że już mogę iść, albo że idę w złym kierunku – żali się niedowidzący.

Być może wkrótce mieszkańców wyręczy… remont głównej ulicy miasta. Po przebudowie Zamkowej będziemy mieć podobne ułatwienia, jak niepełnosprawni mieszkańcy Łodzi: wypukłe pasy lub guzki w nawierzchni przystanków tramwajowych, które niewidomy wyczuje stopą lub laską. Dzięki nim będzie wiedział, gdzie się kończy przystanek, w jakim kierunku iść od tramwaju i gdzie jest przejście dla pieszych.

To nie jedyne wsparcie dla niewidomych.

- Autobusy i tramwaje będą się zatrzymywały w ten sposób, aby pierwsze drzwi znajdowały się na wysokości pola wsiadania – wyjaśnia Aneta Klimek, rzeczniczka prezydenta. - Pole wsiadania to wyraźnie oznakowane płyty chodnikowe.

Przyjazne niewidomym będą też tablice „dynamicznej informacji pasażerskiej” – w sumie 39 ekranów. Prócz wyświetlania komunikatów (kiedy przyjedzie tramwaj lub autobus), będą… odpowiadać na pytania pasażerów. Na życzenie. Po naciśnięciu przycisku pod tablicą, powiedzą niewidomemu, o której odjedzie autobus oczekiwanej linii.

W solarisach - autobusach nowszego typu, są już głośniki. Słychać z nich nazwę przystanku. Wkrótce te same informacje będą słyszane także na zewnątrz pojazdu.

- We wszystkich autobusach usłyszymy głośną zapowiedź nazwy przystanku, do którego dojechaliśmy oraz nazwę następnego przystanku. Na zewnątrz będzie podawana informacja o numerze linii autobusowej i kierunku jazdy – wyjaśnia Aneta Klimek.

To nie koniec obietnic. Nowe autobusy hybrydowe będą miały białe (a nie jak dotąd - pomarańczowe) wyświetlacze. Biel i czerń powinny być lepiej widoczne.

Pan Zbigniew zauważa, że nasze miasto nie kończy się na ulicy Zamkowej, a niedowidzący ma prawo czuć się bezpiecznie w każdym zakątku Pabianic. Tymczasem tak nie jest.

- Dobrze widocznych przejść przez jezdnie wciąż jest za mało. Po mieście trudno się nam poruszać – mówi.

O tym, co należałoby zrobić, prezydentowi powinna podpowiedzieć Rada Miejska lub Rada Seniorów. Musiałby jednak do nich dołączyć ktoś, kto widzi problemy niepełnosprawnych. Obie te rady zdają się widzieć niewiele…

(Monika Grzegorzewska)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%