Pisze o tym Super Express. Co Justyna robiła w prosektorium?
W tym roku zdała maturę i dostała się na studia medyczne. W maju została wybrana I Wicemiss Województwa Łódzkiego.
Zdjęcia Justyny bawiącej się rękoma zmarłego człowieka rozesłał do kilku gazet "życzliwy", który podpisał się "Wiola Rutowicz". Fotografie te były ponoć zamieszczone na portalu Nasza Klasa. Ale szybko zniknęły. Są zrobione aparatem z telefonu komórkowego - przez znajomego Justyny.
- Jeżeli wpłynie do nas zawiadomienie o takim zdarzeniu, to przekażemy materiały do prokuratury, która oceni, czy doszło do znieważenia zwłok - powiedziała SE Joanna Kącka z policji w Łodzi.
Justynie może grozić kara nawet do 2 lat więzienia.
0 0
mówilam ze uroda nie idzie w parze z rozumem .....19 letnia i juz skrzywiona
0 0
Przecież to normalne zabawy studentów medycyny, od lat. Jakoś trzeba się oswoić z trupem.
0 0
Pracuje w tej "branży" od ...nastu lat i nie takie rzeczy widziałem w wykonaniu prokuratorów, policjantów, obducentów itp. Jak ktoś nie wyrabia psychicznie przy np.sekcji zwłok to stara się być "zabawny". Nic nowego. Studenci wyrabiaja nie takie cuda.
Podpis autora fotek "Jola Rutowicz" mówi wszystko o jego IQ. Powodzenia w dalszej papparazzipracy.
0 0
Ponieważ tytuł Waszego artykułu bardzo mnie zaciekawił, natomiast jego treść wogóle,dotarłem do artykułu w Super Expresie.Myślałem, że jest tam coś bardziej treściwego,też nie ma.
Wszystkim zainteresowanym polecam komentarz napisany przez jedną z pań czytelniczek , bo jest chyba najuczciwszym podejściem do całej tej sytuacji.
"Panie Dariuszu Kucharski, od razu widać, że humanistycznego wykształcenia nie ma Pan za grosz lub że ewentualnie ogranicza się ono jedynie do nic nieznaczącego papierka. Wiedzy - żadnej! Lęk przed zwłokami ludzkimi jest bardzo silny i podświadomy. Ludzi, zwłaszcza tych, którzy z racji zawodowej zmuszeni są z nimi obcować, w pewnym momencie zaczyna działania obronne psychika. Broni się, próbując oswoić źródło lęku. Widział Pan obrazy Rembrandta van Rijn przedstawiające lekcje anatomii? Przyjrzał się Pan twarzom postaci odmalowanych na tym płótnie? Zwrócił Pan uwagę na ich emocje? Widział Pan jakiekolwiek szkice da Vinciego? Zna Pan historię powstawania obrazów Malczewskiego, przedstawiających ukrzyżowanie? A co z innymi malarzami-anatomami, co z Verocchio, z Mantegną i z Antonio Pollaiuolo? Co z Rafaelem albo z Michałem Aniołem? Oczywiście, że Pan nie zna nic z tych dzieł. Od razu widać, że nigdy się Pan nad tym nie zastanawiał, nawet podczas pisania tego paszkwilu. Bo gdyby chociaż przed 5 minut raczył Pan ruszyć pustym łbem i poszukać w nim myśli zupełnie innej niż ukierunkowanej na tanią populistyczną sensację, powodowaną zawiścią, to może by do Pana dotarło, że zwłoki w prosektorium przeznaczone do zajęć ze studentami właśnie po to są - żeby je obmacać, obracać, dotykać, oglądać. Tylko żeby najpierw się na to odważyć, trzeba się z nimi oswoić. Studenci medycyny będą się stykać ze śmiercią przez resztę życia w stopniu większym niż ktokolwiek. Po to dostają szczątki ludzkie, aby na nich się kształcić i przyzwyczajać, po to, by w przyszłości być lepszymi lekarzami. Pan, oczywiście, nigdy nawet w prosektorium nie był i nawet nie widział, jakiego rodzaju są to szczątki i w jakim są już stanie. Wiele z nich liczy sobie już ponad 40 lat, są uszkodzone i fragmentaryczne. Co nie przeszkadza Panu w krzewieniu etosu "rzetelnego" i "postępującego w zgodzie z etyką dziennikarską" dziennikarza, tfu!, co ja piszę, dziennikarzyny z Super Expressu, który każdemu, komu cokolwiek się uda, podłoży kłodę pod nogi.
Justyna być może i bawiła się martwym ludzkimi szczątkami. Pan natomiast bawi się rujnowaniem żywym życia i dobrego imienia - zwłaszcza tym, którym się udało. Dużo Panu płacą w tej redakcji za "świniowanie" i podpisywanie tego własnym nazwiskiem? TO JEST DOPIERO OBRZYDLIWE!!!"
Pozostawiam wszystkim do własnej oceny.
0 0
I jeszcze jedno, gratuluje tytułu.
Makabryczni to Wy jesteście!!!!
0 0
Ja pamiętam swoje zajęcia z anatomii....i tez się różne rzeczy działy...nikt tam nie profanował zwłok ludzkich niemniej jednak nie podchodził do tego zawsze na poważnie, .bo to tez powszednieje....zresztą znaczna część tych preparatów nie przypomina ciała ludzkiego...Ale nie ma też co tak do końca tej dziewczyny bronić, bo dla studentów medycyny te zwłoki służą do nauki i są traktowane "przedmiotowo" ale robić sobie zdjęcia ze zwłokami, to już lekka przesada...Także z jednej strony rozumiem że dla niej kontakt ze zwłokami to jak cztanie porannej prasy (tak jak dla mnie), bo sam miałem anatomię jeszcze nie tak dawno, ale chęć pozowania z preparatem to nie świadczy o niej najlepeij...
0 0
oczywiście Ci co fotografowali mają czyste sumienie i grzecznie stali obok :/ Ludzka zawiść nie zna granic :/
0 0
PIĘKNA I BESTIA...,niezły tytuł do dalszej kariery, ciekawe czy fotografowi coś odpalą.... :), a Ci na dole szkoda pisać...
0 0
Nie wyobrażam sobie, żebym ja osobiście w taki sposób "broniła się" przed lękiem przed zwłokami.Brak powagi co do tej sprawy... i zabawa taka, ukazywanie gestów poprzez wykorzystanie czyiś szczątków,raz że głupota a po drugie brak poszanowania! Dla mnie to jest niezrozumiałe i oceniam jednoznacznie... Żałosne...
0 0
Coś mi sie wydaje że osobie która przekazała zdjęcia żal tyłek ściska że dziewczyna odniosła jakiś sukces, fakt faktem że większość wypacykowanych "lalek" jest średnio inteligentna i nie zawsze jest o czym z nimi porozmawiać, sam znam to z autopsji znam 2 takie osoby, ale nie można wszystkich jedna miarką mierzyć. Co do samych zabaw to wydaj mi sie tak jak już tutaj wcześniej napisano że owiele gorsze rzeczy sie czasami robi...
0 0
brawo krzysztof2601! - święte słowa... te eksponaty na Żeligowskiego nie mają nic wspólnego z ludzkimi zwłokami - trzeba być niezłym fachmanem, żeby połączyć mięśnie i ścięgna z miejscami ich rzeczywistych, niegdysiejszych przyczepów... ale co się dziwić - wiekszość z nich to nn z drugiej wojny światowej, a "świeżynki" to żule sprzedający się za życia - na szczęście na tym czymś wyszkoliło się już pare pokoleń lekarzy, którzy nie raz i nie dwa ratowali ludzkie życie... i Justynie życzę tego samego - niech się uczy z pożytkiem dla żywych i w d... z tymi z formaliny! zresztą sami wykładowcy mają dystans do łapek i nóżek pływajacych w kafelkowych basenikach - jak kiedyś ułożylismy je w symbolizującą chłopiece zabawy pozę, Pan Prof kazał tylko pewnej Kasi zakryć przyduży dekolt... i tyle...
0 0
p-cki Stańczyk, te w Collegium Anatomicum na Narutowicza...wcale nie lepsze ;/
0 0
To ona w ogóle coś studiuje ? Słysząc jej wypowiedzi w radio, czy osiedlowej TV dochodzę do wniosku, że nie umie się nawet wysłowić. Na pewno nie studiuje na Wydziale Lekarskim, tylko na jakimś Zdrowiu Publicznym, lub Dietetyce... Żal...
0 0
Tytuł miss chyba do czegoś zobowiązuje. Mogła być sobie zwykłą szarą Justynką to by nikt jej brudów nie robił. A jak się chciało być miss i brylować na bankietach to trzeba się zachowywać nawet w prosektorium
0 0
nie laczcie tej pani z miss bo naprawde szkoda wygrac po ustawionych wyborach:( ale to co tutaj zrobila no to nie zasluguje na pochwale bawic sie a oswajac to jest roznica a pozowac do takich zdjec z takim usmiechecm mowi samo za siebie ....
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz