Wystarczyły trzy godziny, żeby zapełnić po brzegi odpadami kilkanaście kontenerów. Wiosenne sprzątanie nie tyle uporządkowało miasto, co pokazało, w jakim stanie zostawiamy je na co dzień. I to tylko w trzech lokalizacjach.
Miasto zachęcało mieszkańców do udziału w sobotniej inicjatywie „Wiosna zaczyna się od porządków”. W praktyce do pracy ruszyli przede wszystkim ci, którzy akcję współorganizowali - urzędnicy i osoby zaangażowane w jej przygotowanie.
Trzy godziny pracy i 12 kontenerów o pojemności 1100 litrów każdy. Do tego setki worków i odpady, których nikt nie powinien wyrzucać byle gdzie - opony, stare meble, szkło. Najwięcej pracy było w rejonie ulic Myśliwskiej i Szpitalnej. To tam najszybciej znikały kolejne worki, a skala porzuconych odpadów była najbardziej widoczna. Niewiele lepiej było wzdłuż terenów MOSiR czy przy drodze rowerowej między ul. Wiejską a Jutrzkowicką.

Akcja trwała od 10.00 do 13.00, ale jej sens trudno zamknąć w tych ramach czasowych. To raczej migawka tego, co zalega w przyrodzie przez długi czas.
Dzień wcześniej sprzątali najmłodsi - przedszkolaki i uczniowie podstawówek. Porządkowali okolice pętli przy ul. Wiejskiej i ul. Waltera-Jankego, Park Wolności i tereny wokół swoich szkół.
23 marca ruszyła druga objazdowa zbiórka tekstyliów i odzieży. Zgłoszenia spłynęły z 482 adresów. To pokazuje skalę i potrzebę takich działań. Odbiór jest bezpłatny, realizowany przez EkoRegion, ale zainteresowanie mówi samo za siebie.
Wiosenne porządki co roku przynoszą podobny efekt: na chwilę robi się czyściej. Pytanie tylko, na jak długo?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz