Gdy wielu z nas w niedzielny poranek przeciągało się leniwie, oni już wiązali buty, poprawiali kijki i z uśmiechem ruszali przed siebie. W lekkim mrozie, ale z gorącymi sercami ruszyli w 10. Biegu i Marszu Walentynkowym.
W niedzielę, w Lesie Hermanowskim było gwarno i kolorowo. Kilkadziesiąt osób postanowiło uczcić święto zakochanych w energetyczny sposób. Bo przecież miłość do sportu to też miłość!

Organizatorem wydarzenia, jak co roku, było niezawodne Stowarzyszenie Wszystko Gra Pabianice, które po raz dziesiąty zaprosiło mieszkańców do wspólnego świętowania walentynek na sportowo. I jak widać, pomysł wciąż trafia prosto w serca.

Na trasie dominowali miłośnicy nordic walking. Kijki rytmicznie stukały o leśne ścieżki. Nie zabrakło także biegaczy, którzy wolą walentynkowe emocje podkręcić nieco szybszym tempem. Każdy znalazł swoje miejsce, tempo i powód, by tam być.

Choć mróz delikatnie szczypał w policzki i przypominał, że to wciąż luty, atmosfera była naprawdę gorąca. Uśmiechy nie znikały z twarzy, a w powietrzu unosił się walentynkowy klimat.
Jak co roku uczestnicy tej imprezy pokazują, że miłość można okazywać na wiele sposobów, także pokonując kolejne kilometry wśród drzew.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz