Kotłownia Piaski i ciepłownia przy Konstantynowskiej nie wykorzystują całej swej mocy, by nas ogrzać i dostarczyć ciepłą wodę. Na składach leży ponad 31 tys. ton węgla. Przy minus 15 st. C kotłownie spalają do 320 ton opału dziennie
Pabianiczan ogrzewa Ciepłownia Miejska przy ul. Konstantynowskiej 62 oraz Kotłownia Piaski przy ul. Cmentarnej 5.
- Miejski system ciepłowniczy zaopatruje w ciepło około 65% populacji mieszkańców Pabianic – ujawnia Krzysztof Mondzielewski, prezes Zakładu Energetyki Cieplnej.
Tej zimy przy temperaturze na poziomie – 15 st. C ( jak to było 3 lutego) obie ciepłownie pracują z mocą około 71 MW.
- Łączna moc zamówiona na 1 stycznia 2026 roku dla domów prywatnych, bloków PSM, urzędów itp. obiektów podłączonych do miejskiego systemu ciepłowniczego wyniosła 82 MW – informuje prezes Mondzielewski.- Łączna moc 7 kotłów zainstalowanych w obu ciepłowniach wynosi ponad 112 MW.
Jak się dowiedzieliśmy na razie pracują wszystkie kotły na Piaskach i jeden z trzech przy ul. Konstantynowskiej. Są więc jeszcze (ok. 27 proc.) rezerwy mocy do wykorzystania.
Zużycie węgla w obu ciepłowniach w zależności od temperatury powietrza jest różna i waha się od 70 ton opału na dobę ( przy + 10 stopniach C), do 320 ton/dobę przy temp. -15 -20 st. C. Przy -10 st. C ciepłownie spalają 250 ton, a gdy jest zero na termometrze w kotły idzie 150 ton opału na dobę. W przypadku gdy temperatura spada i pojawia się zwiększone zapotrzebowania uruchamiane są dodatkowe kotły, które również mogą pracować na różnych poziomach mocy.
W zależności od temperatury powietrza, zmienia się też temperatura wody „wpuszczanej” do sieci przez ZEC. Gdy mróz trzyma na poziomie -15 st. C -20 st. C – temperatura wody sieciowej wypuszczanej z ciepłowni ma + 130 stopni C. Przy -10 st. C ma 110 st. C, a gdy na dworze jest zero stopni C woda ma 85 st. C i 70 st. C gdy na dworze jest +10 C.
Po drodze do kaloryferów i kranów w naszych mieszkaniach woda zmienia swoją temperaturę. Przy -15 st. C -20 st.C – temperatura wody na wejściu w instalację odbiorczą centralnego ogrzewania ma 80 st. C, a w kranach z ciepłą wodą 55 st. C.
Temperatura wody na wejściu w instalację centralnego ogrzewania zmienia się w zależności od temperatury powietrza i wynosi od 74 st. C (przy - 10 st. C) do 46 st. C (przy +10 st. C). Nie zmienia się natomiast temperatura wody w kranach, która ma plus 55 st. C.
Im więcej opału idzie w kotły ciepłowni, tym bardziej rośnie ilość emitowanych do atmosfery zanieczyszczeń.
- Ich „jakość” dzięki zainstalowanym systemom oczyszczania znacząco się różni od „jakości” spalin emitowanych z indywidualnych źródeł w budynkach czy to gazowych czy też węglowych. Szczególnie tych węglowych – zapewnia prezes ZEC.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciepabianic.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz