Ile naprawdę kosztuje postawienie pomnika na pabianickim cmentarzu komunalnym? Dla wielu rodzin odpowiedź brzmi: więcej, niż zakładali. Do rachunku za prace kamieniarskie doliczana jest bowiem dodatkowa opłata w wysokości 10 procent wartości kosztorysu, pobierana przez Miejski Zakład Pogrzebowy.
Choć o jej istnieniu wiedzą wykonawcy i rodziny zmarłych, mniej jasne jest to, dlaczego w ogóle funkcjonuje i na jakiej podstawie prawnej została wprowadzona. Te i inne wątpliwości skłoniły radnych Krzysztofa Rąkowskiego i Marcina Krebsa do złożenia interpelacji do prezydenta miasta.
W piśmie padają więc konkretne pytania, m.in.:
czy kiedykolwiek obowiązywały inne stawki,
czy zmieniały się zasady naliczania opłaty,
oraz jakie były rzeczywiste wpływy z tego tytułu w ostatnich latach.
Przeczytaj też: czy opłaty na cmentarzach są legalne?
Procent zamiast stałej kwoty
Wątpliwości radnych wzbudza sposób naliczania opłaty. Jest ona liczona jako procent od wartości kosztorysu, a nie jako stała, z góry określona kwota. W praktyce oznacza to, że dwie identyczne realizacje, różniące się jedynie rodzajem użytego materiału, na przykład granitem krajowym i importowanym, mogą generować zupełnie różne opłaty. Jak zauważają radni, zakres prac, czas ich trwania i faktyczne korzystanie z terenu cmentarza są w obu przypadkach takie same. Miasto i administracja cmentarza ponoszą więc identyczne koszty organizacyjne, niezależnie od ceny użytego kamienia. Mimo to opłata rośnie proporcjonalnie do wartości pomnika. Radni pytają także, czy taki system jest sprawiedliwy i proporcjonalny wobec mieszkańców oraz wykonawców usług kamieniarskich.
Urząd wyjaśnia: tak jest od 1997 roku
W odpowiedzi na interpelację miasto potwierdziło, że 10-procentowa opłata obowiązuje nieprzerwanie od blisko 30 lat. Została wprowadzona decyzją ówczesnego Zarządu Miasta i od tamtej pory nie zmieniono ani jej wysokości, ani zasad naliczania.
Jednocześnie urząd przyznaje, że nie posiada wiedzy, jakimi przesłankami kierowano się w 1997 roku, wprowadzając taki mechanizm naliczania opłaty. Mimo to ocenia, że procentowa forma jest „społecznie uzasadniona”. W ocenie urzędników stała opłata musiałaby być uśredniona, co mogłoby bardziej obciążyć osoby mniej zamożne.
Setki tysięcy złotych rocznie
Z odpowiedzi wynika również, że wpływy z tej opłaty w ostatnich latach wynosiły od około 130 do 180 tysięcy złotych rocznie. W 2025 roku do miejskiej kasy trafiło z tego tytułu ponad 167 tysięcy złotych. Na koniec urzędnicy przyznają, że nie prowadzili analiz, które sprawdzałyby możliwość zmiany sposobu naliczania opłaty, na przykład na system ryczałtowy, uzależniony od powierzchni nagrobka lub rodzaju wykonywanych prac.
Pełną treść interpelacji i odpowiedzi na nią można znaleźć TUTAJ.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz